Pasja ambasadora, elegancka i starożytny "samochodów z Indii"
12 marca 2012
New Delhi, 24 wt - Chociaż stare, ciężkie i drogie w utrzymaniu, nie samochód reprezentuje zarówno obraz Indii jako ambasadora, który staje się przedmiotem kultu i opcji transportu dla wielu emigrantów podczas ich pobytu w kraj.
"Przypomnieliśmy sobie samochód z Tintina. Kiedy dowiedzieliśmy się, że można było kupić prywatną drogę, zdecydowaliśmy (...). I wtedy pomalowany żółty jajko ", mówi Teresa Barbarin Efe, hiszpański rezydent w Delhi.
Po przyjeździe do kraju, dziesiątki granicą spieszyć się uchwycić staroświecki samochód, który malowania do własnych upodobań i "tunean" motyw na zamówienie skórzana tapicerka, zasłonowych dopasowania, aby dać swój model unikatowy wygląd i zwiększyć ich elegancja.
Ambasador, produkowane przez firmę Hindustan Motors (HM) jest model oparty na brytyjskiej Morris Oxford III, 1948, stąd ich długie formy i krzywe, jego chropowaty wygląd i układ świateł i luster starych, przypominająca czasu kolonialny.
"On ma moc i jest bardziej bezpieczne niż w innych samochodach, ponieważ organizm ma dużo stali i tworzywa sztucznego. Nowe samochody są lepsze, ale jest to samochód w Indiach i lubię jazdy ", mówi Ajay Efe Simon, kierowca z purpurowym ambasadora wyposażonego w takie udogodnienia jak klimatyzacja i elektryczne szyby.
Przestronne wnętrza pozwalają nam zrozumieć, dlaczego samochód stał się ulubionym indyjskich urzędników, które były chronione przed słońcem z zasłonami z tkaniny i małych fanów adosaban pierwsze modele bez klimatyzacji.
W swoich najlepszych latach w 1970 roku, model przyszedł mieć udział w rynku 60-70 procent, kiedy sztywny system licencji dopuszczonych do sprzedaży tylko Indian w kraju ten pojazd lub lokalnej adaptacji Fiat 1100D.
Żart wtedy, że może jedno wybrać dowolny samochód tak długo, jak to było ambasador, ale spadek był wyraźny modelu po otwarciu rynku i przybyciu do kraju z takich firm jak Suzuki, Hyundai i Toyota.
Zgodnie z Indii Towarzystwa producentów l samochodów w Indiach sprzedano prawie 2 miliony narzędzia w fiskalna 2009-10, ale HM wystarczy umieścić 12000 swoich ambasadorów.
Dla kolekcjonerów i miłośników innych, Ambasador staje się obiektem kultu jak traci obecność na drogach, i nie ma nawet klub starych modeli "ozdobny i spektakularne", opisuje Barbarin.
Klasyczne, które wciąż krążą wielu urzędników i policji, jest biały, że akcja w Delhi czarnym pasem drogowym z zielonych i żółtych dachach taksówek i modeli prywatnych w oryginalnych kolorach, takich jak niebieski, zielony lub niebieski.
Ale ambasador jest ofiarą zapachem naftaliny oraz wysokimi kosztami utrzymania.
"To nie jest tani i ani bezpieczeństwa, ani ciało są dobre. Ale zamach łaska de dał rząd kilka lat temu, kiedy zrelaksowany zasady zakupu samochodów dla urzędników ", mówi Nitin Achrekar Efe, konsultant magazynu" Autocar ".
Biurokraci użył do Ambasadorów wtedy tylko, ale rząd szacuje, że samochód stał się "biały słoń" i zmodernizowany swoją flotę z 4 × 4 modele niemieckiej firmy BMW, które wciąż poruszają dziś premiera Manmohan Singh .
"Ambasador to najlepszy samochód w Indiach. Rozumiem, że Singh przechodzi do BMW dla bezpieczeństwa. BMW jest szybsze i bezpieczniejsze ", mówi Ali Efe Kaushar, mechanik, który spędził 30 lat naprawy ambasadorów.
"Uciekaj do perfekcji, nie. Hamulce nie są takie, że plama. Ale wtedy to daje satysfakcję, bo widzisz, jak ją kontrolować. Lubię jazdy ", mówi Teresa.
Uznając, że będzie sprzedawać swój hiszpański model opuścić Indie, ponieważ "nie byłoby europejskie kontrole" w niektórych portalach społecznościowych, którzy tam fantazjuje o podróży drogowej oznaczonej w Europie jazdy "Samochód Indii".
A model wciąż ma zwolenników znakomitych, jako lider partii rządzącej, Sonia Gandhi, który potwierdził do Efe jego sekretarza SKGupta, książkę w domu dwóch ambasadorów chodzić ich wizyty.
Indyjski bazar telefon, ból bez śladu rozwiązania
12 marca 2012
New Delhi, 21 wt - oferuje niezrozumiały gaworzenia przez operatorów, a już w bród wiadomości porannej niechciane rozmowy okazały telefonów komórkowych w Indiach w reklamie bazaru władzom nie uda się powstrzymać.
Nikt nie wie, w jaki sposób zostały one wykonane do ich liczby w Indiach są stałe, również w dziwnych godzinach "oferuje" niezidentyfikowanych firm, którzy są bombardowani wiadomości tekstowe, zapisane głosy znanych aktorów, melodie hałaśliwych, aby przyciągnąć klientów.
Z rynku telefonów która dodaje około osiemnaście milionów linii na miesiąc i już, według styczniu, z 770 mln euro, nieuregulowanych sektor telefon jest scena z wejścia do uboju reklamodawców.
Lista promocji jest niemal nieograniczone: klasyka i ofert dzwonki melodie Przył własne promocje telefonów i bardziej rzadkie, takie jak inwestycje w nieruchomości, odchudzanie zabiegi, sprzedaż korepetycje najbardziej kolorowe lub matematyka twierdząc, że zamieszki.
"Sauna pas wyszczuplający redukuje tłuszczu do 10 kg (Wyniki 100%). Cena: 650 rupii ... "powtarza się jak jeden młotek z wiadomości tekstowych.
Nie, że są próby zmiany tej sytuacji: Urząd Regulacji Telekomunikacji z Indii (trai) zaczął być ustalone od lat, bez powodzenia, rekord zaprojektowany aby dać tym, którzy przestał otrzymywać wysokie rozgłos.
"Co możemy powiedzieć trai jest odwrócenie polityki. Oznacza to, że tylko ci, którzy zapisali się dlatego, że chcesz reklamować odbierać połączenia i wiadomości. Nawet rekordy dla poszczególnych segmentów, takich jak ubezpieczenia czy bankowość ", powiedział Efe zastępca dyrektora organizacji konsumenckich Voice Konsumentów, Sisir Ghosh.
Trai ogłosił w styczniu po raz pierwszy od wejścia w życie nowych przepisów bardziej rygorystycznych, ale został opóźniony kilka razy, czas końcowy został ustalony na dziś "z przyczyn technicznych."
Konsumenci, trai obiecał, mogą wybrać, czy blokują inicjatywy w ramach siedmiu kategoriach, w tym zdrowia, edukacji i finansów, będzie zmniejszyć dzienne reklamy a reklamodawcy będą miały numery rozpoczynające się od "140" dla łatwiejszej identyfikacji i odrzucenia użytkownik.
Ponadto, banki i firmy ubezpieczeniowe, stałe źródła wiadomości i połączeń, nie może rysować, ale tylko wysyłać wiadomości do zgłoszenia transakcji i wyznacza limit 100 wiadomości dziennie dla poszczególnych reklamodawców.
Grzywny dla tych, którzy nie doceniają tych zasad będzie 25.000 rupii 550 dolarów) w pierwszej instancji, choć kolejne kary może osiągnąć 250.000 rupii.
Zastosowanie czasu przepisy nie uspokoił obawy ekspertów, którzy twierdzą, że służą do kontrolowania firm zarejestrowanych, ale mają niewielki wpływ na niezarejestrowanych, które są nadal największym zagrożeniem.
"Coś Zauważ, kontakt z firmą marketingową, która w kontaktach z kolei inna agencja, która uzyskuje dane z usługodawców. Jeden sto tysięcy numerów kosztować około 175 dolarów. Jeżeli chcesz również adres e-mail, przejdź się trochę ", powiedział Ghosh.
Według rzecznika trai, nowa ustawa upoważnia regulatora o nałożeniu grzywny, a nawet odcięcie firmom naruszającym przepisy, ale ostrożni organizacje konsumenckie.
"Poprzedni rekord, aby uniknąć tych połączeń nie działa. Więc to nie pierwszy raz trai podejmuje kroki jest. Twój sukces zależy od stosowania zasady ściśle "poseł powiedział Efe konkurencję na KAWAŁKÓW organizacji konsumenckiej, Rijit Sengupta.
Obecnie istnieją podstawy do podejrzenia, jak trai opóźnia wejście w życie nowych przepisów, ten ostatni raz, nie nowy termin na horyzoncie.
Zgodnie z najnowszym oświadczeniu Departament Telekomunikacji (DoT) rozpoczął rejestrację firm telemarketingowych w styczniu, ale tylko dla mobilnych reklamodawców, a jeszcze nieprzypisane seria specjalnych problemów dla osób korzystających z sieci stacjonarnej.
Ponadto, firmy telekomunikacyjne w dalszym ciągu twierdzą, każdy miesiąc nie są w stanie zapewnić środki na telemarketingu przez telefon "ze względu na duży ruch pochodzący" przez reklamodawców.
Dalajlama sprawia, że formalny wniosek o jego politycznej emeryturze
12 marca 2012
New Delhi, 14 wt - Dalajlama wezwał Tybetańczyków Parlament dzisiaj rozpoczęcie demokratycznych reform, który pozwala odstąpić od władzy politycznej do jego śmierci i zapewnienia trwałości instytucji na emigracji.
"Jeśli nadal będziemy na wygnaniu przez kilka dziesięcioleci, nie będzie nieunikniony moment, w którym już nie mogę być liderem," powiedział Dalajlama, 75, w wiadomości wysłanej do tybetańskiego parlamentu na wygnaniu, spotkał się dzisiaj.
"Dla naszego proces demokratyzacji jest kompletna, nadszedł czas dla mnie delegować mój formalny autorytet w wybranym przywódcą," powiedział Tenzin Gjaco, który zajmuje +14-sze w zabytkowej linii Dalaj.
Intencją cesji władzy politycznej był zwiastunem przez Dalajlamę się 10, w oświadczeniu wydanym z okazji 52 rocznicy nieudanego powstania Tybetańczyków przeciwko Chinom, co doprowadziło go do emigracji w Indiach.
Jego decyzja, powiedział, odzwierciedla potrzebę "zapewnienia ciągłości rządu na uchodźstwie w celu rozwiązania problemu Tybetu" z przekonaniem, że "rząd z jednej osoby jest anachronizmem i niepożądany".
Piłka jest teraz w sądzie tybetańskiego parlamentu na wygnaniu, położony w północnej części miejscowości Dharamsala Indii, który od jutra będzie dyskutować, czy przyjąć wniosek Dalaj powiedział Efe przez telefon sekretarz Tenzin Norbu House,.
Dalajlama na czele tybetańskiego ruchu na wygnaniu od uciekł Lhasie, ale uzasadnione opóźnienie w jej wycofanie przez "brak doświadczenia i dojrzałości instytucji demokratycznych", które zostały budujących zbiegłych przywódców.
"Musimy stworzyć odpowiedni system rządów, jak mam możliwość i zdrowia, o administracji do tybetańskim samowystarczalna i nie zależy od Dalajlamy", zwrócił się do posłów.
Wymagane zatwierdzić swoją prośbę, aby anulować kilka starych dawnych politycznych enactments, a przede wszystkim zreformować instrumentu regulującego organizację polityczną instytucji tybetańskich, Karty Tybetańczyków na emigracji, wydany w 1991 roku.
Dalaj stoi na czele teokratycznego systemu jeszcze, który łączy w swojej figury polityczne i religijne, choć on sam powiedział, że mieszka w semi-odejściu z polityki i nie planujemy, aby przejść do Parlamentu te dni.
"On jest zajęty z jego nauczania, a nie uczestniczyć debat parlamentarnych. Ale oczywiście bez zmian w poziomie duchowym. Dalajlama będzie kontynuować swoją pracę, "powiedział rzecznik Efe buddyjskiego przywódcę, Tenzin Talkha.
Obrady Parlamentu zbiega się z politycznego chwili niepewności, czekając na Tybetańczyków na uchodźstwie w niedzielę do wyborów swoich "Kalona Tripa" lub premier, gdyż dążą do trzech kandydatów.
Patrząc na prawdziwego Tybetu od ogrodzenia Indiach, Tybetańczycy na wychodźstwie mają wbudowane równoległych instytucji państwowych, chociaż rząd nie jest formalnie uznawane przez inne kraje.
W niedzielnych wyborach będą głosować prawie 80.000 wygnańców rozsianych Indiach, USA i wielu krajach europejskich, Efe powiedział szef komisji wyborczej, w Dziampal Chosang, dodając, że wyniki będą znane 27 kwietnia.
Są one ważne, ponieważ zwycięzca może wziąć funkcje polityczne piastował aż do teraz Dalaj, choć nie gwarantuje, że Parlament podejmie decyzję w tym względzie, jak Torbu.
Dalajlama został w ostatnich latach cierpiących z powodu problemów zdrowotnych, które zmusiły go do relaksu jego oficjalnym porządku obrad, ale wciąż popularne zagraniczne wyjazdy, spotkania i seminaria z liderów filozofii buddyjskiej.
Jej postać jest klejem, który służył jako Tybetańczyków na uchodźstwie i jako punkt odniesienia dla tych, którzy pozostają w regionie pod dowództwem Chin, kraju, który ma napięte stosunki z Indiami do przejęcia schronienie w otoczeniu Dalaj.
"Ród lamów daláis dostarczył przywództwa politycznego przez blisko cztery wieki, więc to może być trudne dla Tybetańczyków do przyjęcia systemu politycznego, który nie jest prowadzony przez Dalajlamę" Gjaco sam przyznał dziś, prosząc, że zwolnienie z tej funkcji.
Indie planują wskrzesić utraconą chwałę Nalanda Uniwersytecie
11 marca 2012
Osiem sto lat po Turecki król przedstawił legendarny Uniwersytet Nalanda we krwi i ognia, nowe centrum badań powstaną obok ruin w północnych Indiach, w celu odzyskania utraconych, że chwałę.
Grupa "opiekunów" z centrum, kierowany przez ekonomistę Nobla Amartya Sen spotkał w tym tygodniu w Delhi, aby zabezpieczyć bazę projektu, podniesiony do 10 kilometrów od starożytnego uniwersytecie buddyjskim w to, co jest teraz zubożały indyjski stan Bihar.
"Nalanda pokaże, że Indie posiadają niezbędne komponenty do budowania innej uczelni lub w czasie, gdy inne kraje są liderami w branży," Sen powiedział Efe, 77, który odwiedził w New Delhi.
Dzięki wsparciu uprzedniej inicjatywę szesnastu krajach azjatyckich, prawo ustanowienia na Uniwersytecie Nalanda została uchwalona podczas ostatniej sesji parlamentu i rząd wyznaczył grupę mentorów odpowiedzialnych za kształtowanie projektu.
Centrum będzie na obszarze 180 hektarów przewidzianych przez rząd regionalny Bihar i ma na celu stworzenie synergii, oszczędności Upływ czasu, przypominają starożytny ośrodek buddyjski badań, które weszły do zależą od 200 wiosek przed jej zniszczeniem.
"Będzie on zbudowany sześć mil od zabytkowego uczelni. Ogłosić kolejny trzy lub cztery miesiące globalny konkurs na projekt do zdefiniowania architektury "przedstawione w tym tygodniu na konferencji prasowej rektor nowej Nalanda, Gopa Sabharwal.
Utworzony w V wieku, Uniwersytet Nalanda przyszli powitać 10.000 studentów i stała się głównym ośrodkiem wiedzy na świecie w swoim czasie, tak wiele w 600 lat poprzedzających pierwszy europejski uniwersytet, Bolonia.
Jego wielkość była taka, że ma, biblioteka spalona na trzy miesiące przed odwrócił ich na popiół podczas nalotu w roku 1193, przywódca Turków hordy Bakhtiyar Khilji, który zniszczył związek i zabił tysiące mnichów.
Dziś jego ruiny są wciąż imponujące, położony około sześćdziesięciu mil od stolicy Bihar, Patna, a nie daleko od miejsc świętych przez Siddhartha Gautama, który głosił "Budda" teraz miejscami pielgrzymek dla milionów jego wyznawców.
W nowym planie Nalanda jeszcze wątpliwości co do środków potrzebnych do opracowania: Indyjski rząd szacuje koszty na około 290 milionów dolarów, ale urzędnicy nadal przygotowuje szczegółowy raport powierzonym rektor Efe.
Bez podania dat wiem jeszcze, Sabharwal Ocenia się, że do 2013 roku może rozpocząć zajęcia w siedmiu obszarach: studia buddyjskie, historia, stosunki międzynarodowe, technologia biznes, język, ekologia i informacji.
"To będzie miejsce, gdzie ludzie mogą się spotykać i przyczynić się do innych", powiedział na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Singapuru, George Yeo, który jest również częścią grupy mentorów.
Mistyczne bok, rzeczywistość jest taka, że Nalanda będzie spadek ogromnej ekspansji wymaganych sektorze uniwersyteckim strategicznego zakładu lidera indyjskiej niepodległości, Jawaharlal Nehru, w celu dostosowania jej rozkwitającego populacji młodzieży.
Obecnie istnieje 350 uczelni w kraju, większość z nich złej jakości, ale wymiany wiedzy ostrzegł w raporcie trzy lata temu, że potrzeba do osiągnięcia odpowiedniego poziomu, co najmniej 1500 punktów sprzedaży w 2015 roku.
Oficjalnym celem jest skromniejszy: w ciągu dziesięciu lat, Indii chce mieć 42 mln uczelni studentów istnieją już siedemnaście milionów, na populacji 1200 mln euro, za które musisz mieć w miejscu ok. 800 uniwersytetów.
Czego oczekują promotorów Nalanda, jak mówią, ma stać się centrum rozwoju dla ubogich społeczności w okolicy i pomóc odwrócić trend bogatych Hindusów iść na studia za granicę.
I oczywiście, także marzenie o przywrócenie ile to możliwe, utracone dziedzictwo Starego Nalanda.
"Nie dążymy podziw. Jak Adam Smith powiedział tak urocza, "patrzeć nie podziw, ale rzeczy, które zapraszają cię czuć '" Sen powiedział Efe.
Indianie wychodzą na targach sztuki w jego najbardziej międzynarodowym
11 marca 2012
New Delhi, 21 stycznia -. Indie dzisiaj otwarte największych targach sztuki w kraju, wydarzenie, które staje się coraz bardziej międzynarodowy w pośpiechu i że w trzecim roku, stara się ustawić kraj jako jeden z ośrodków światowych na rynku sztuki.
W "India Art Summit" (MSR), z siedzibą w Hall Delhi Pragati targach Majdan, na trzy dni 84 uczestniczące galerie z dwudziestu krajów, m.in. Hiszpanii, z dziełami około 500 artystów, zarówno siedzibę, jak i młode talenty.
"W ciągu zaledwie dwóch lat, MSR wzrósł trzykrotnie w skali i zakresu. Od drugiej edycji wzięło 40.000 osób i odzwierciedla rosnące zainteresowanie i potencjał sztuki w Indiach, "powiedział w oświadczeniu dyrektor Targów prasy, Neha Kirpal.
Witamy w centrum służy mały Tata nano, najtańszy samochód na świecie, pokryty czapki farb korpusu piasty w celu odzwierciedlenia obrazów z Indii Street, pracy artysty Ketna Patel między pop-artu i psychodelię .
Wewnątrz obudowy, eklektyzm przejmuje półkach i ścianach, z przeprosinami sztuki abstrakcyjnej, graficzne wizje jasnych Azji Południowej pochodzenia, maszyn dziwnych i nowoczesnych technik, takich jak projekcji video na malarstwie.
"Moje oczekiwania są bardzo dobre. Jesteśmy znacznie lepiej niż wcześniej: przed Amerykanami i Europejczykami, którzy kupowali indyjskiej sztuki, a teraz Indianie sami zrobić ", powiedział Tushar Jiwarajka Efe, szef wolty galerii sztuki.
Podczas gdy odsetek reprezentowana przez indyjskiego rynku sztuki w sumie na świecie jest nawet śmieszne, sektor przeżywa ogromny rozwój, po przezwyciężeniu skutków międzynarodowego kryzysu finansowego miało na kieszeni chciwych indyjskich elit.
W 2010 roku dzieło indyjskiej artystki SH Raza zostało sprzedane na aukcji w brytyjskim domu Christie za 3,5 mln dolarów (2,5 mln euro), rekord dla indyjskiej sztuce, w tej edycji IAS Organizacja oczekuje, że sprzedaż 8,8 milionów dolarów (6,5 mln euro), w porównaniu z poprzednim 5,4 (3,9 milionów).
Galerie są bardziej zróżnicowane i wiele posiadać międzynarodowy smak, z dzieł Pabla Picassa, Henri Matisse'a, Salvadora Dali, Damien Hirst i Anish Kapoor, wraz z dedykowanymi indyjskich artystów jak siebie samego Raza, FN Souza lub Sakti Burman.
"Myślę, że będziemy dobrze przyjęty, bo wykorzystać elementy z Indii i przeniósł. Powody, dla nas Hindusów są egzotyczne, "powiedział Efe artystę Marcel Bohumil określają, w hiszpańskiej galerii tylko w próbce Cadiz Neilson.
Organizacja zorganizował park rzeźby, obszar projekcji, pokoje roślin, wycieczki z przewodnikiem, sklep sztuka i seria konferencji z udziałem artystów, wydawców i nauczycieli wybitnych.
Cel, według dyrektora próbki, jest przyciągnięcie zarówno "poważnych kolekcjonerów", jak te w stanie zapłacić skromne kwoty, do pracy w niebezpiecznych mediów, takich jak basen wyłożony kwiatami, w którym grają własną galerię.
"W Indiach jest coraz lepiej sztuka, a na takim samym poziomie jak to, czego się dowiedzieć. Myślę, że moglibyśmy dostać więcej uznania niż my ", powiedział Efe artysty Hemi Bawa Indie przed swoim ostatnim dziele, rzeźby z włókna szklanego i kobiet.
Ale wśród kurczaków szarpanych, wieczne portrety Gandhiego i małych robotów, które rozchodzi, jest zauważyć brak indyjskiego malarza MF Hussain muzułmanina, którego prace musiały być ponownie usunięte z obawy przed radykalnymi działaniami hinduskich grup.
Trzy z jego obrazów były narażone, ale te dni organizacja uzyskał wynik mail i zagrażające połączeń telefonicznych przez podejrzanych radykałów, którzy nie przebaczycie malarza, na wygnaniu, po przedstawiony nagie bóstwa hinduistyczne.
Indie i Chiny umieścić różnice w amortyzatorze do uruchomienia dwustronnego handlu
11 marca 2012
New Delhi, 16 grudnia -. Przekonane, że świat ma "wystarczająco dużo miejsca" dla wzrostu w Indiach i Chinach, oba kraje postawić dzisiaj, aby zminimalizować ich różnice i rozwój dwustronnego handlu podczas wizyty w Delhi przez chińskiego premiera Wen Jiabao.
Wen przyjechał wczoraj w stolicy Indii i spotkał się z Indii Manmohan Singh, z którym przewodniczył podpisanie pół tuzina umów, m.in. bankowości, energii odnawialnej i wymiany kulturalnej.
"Nasza współpraca przekroczył wymiarze dwustronnym i przejął globalny i strategiczne znaczenie (...) Faktem jest, że gdy Indie i Chiny mówić jednym głosem, że świat słucha", powiedział Singh w jego Zapraszamy do chińskich turystów.
W słowach chiński przywódca, ambicją jest nawiązanie dwustronnej "strategicznego porozumienia" w najważniejszych sprawach dla obu krajów, jak rozwój gospodarczy, terroryzm, zmiany klimatyczne, sporach terytorialnych lub zreformowania międzynarodowego systemu.
Wizyta Wen przysłużył ustanowić nowy cel handlu, teraz ustawiony na 100,000 mln euro na 2015 r., ale wciąż troski Indii nad nierównowagi handlowej, bardzo korzystny dla Chin.
W pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku handel osiągnął nieco ponad 49,800 mln zł i celem jest, aby zamknąć z 60.000 mln euro.
"Nie ma dość miejsca na świecie dla rozwoju Indii i Chin i, oczywiście, wystarczające obszary zarówno współpracować," powiedział obaj przywódcy w wspólnym komunikacie wydanym na zakończenie jego biurze w Delhi.
Raport mówi, Indie i Chiny zwiększą swoje kontakty polityczne z uruchomieniem gorącą linię podmiot Singh i Wen oraz ustanowienie dorocznego wymiany wizyt między ministrami spraw zagranicznych.
W ostatnich latach Chiny i Indie prowadziły negocjacje i koordynują stanowiska w złożonych problemów, takich jak negocjacji Rundy z Doha, dyskusje na temat klimatu w Kopenhadze lub międzynarodowe instytucje finansowe reformy systemu.
Pragnienie otwarcia rynków i handlu służą również do zmniejszenia intensywności ich żądań i ich kontrowersyjnych polityków granicznych, którzy w przeszłości zachmurzone stosunków dwustronnych i są nadal źródłem nieufności.
Część wspólnej granicy jest przedmiotem sporu, a w 1962 roku stoczyli wojnę z tego powodu i dużej części Azji i Afryki są przedmiotem walki o wpływy między dwoma mocarstwami, zarówno ze względów strategicznych i dostęp do zasobów energetycznych.
"Jesteśmy oba narody duży i stary, więc naturalne jest, że mamy punkty sporu," Wen powiedział dziś podczas przemówienia do społeczności dyplomatycznej w Indian Institute of World Affairs.
"Różne czynniki (niezgody) nie może powstrzymać nas do ustanowienia relacji w ramach współpracy (...) Jesteśmy przyjaciółmi, a nie rywalami. Zawsze będziemy przyjaciółmi, a nie rywalami ", dodał.
Chiński rząd nadal nie daje wyraźne poparcie dla indyjskiego popytu na stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, dziś powiedział jedynie, że "rozumie i popiera" narodu dążenie mieć "główną rolę" w tym ciała.
Chiny krytykuje także indyjskiej pomocy administracyjnej i azylu przyznania do przywódców tybetańskich na uchodźstwie, Dalajlama na głowę, podczas gdy Indie ostrożny chińskich stosunków z Pakistanem, jego wroga tradycyjnej.
W Indiach jeden z najgorętszych tematów jest fakt, że poważne Chiny dwa lata temu wiz dla obywateli Indii Kaszmiru, fantazyjny sposób kwestionowania suwerenności Indii nad terytorium w sporze z Pakistanem.
"Chiny przyjmują nasze obawy poważnie. Urzędnicy z obu stron, powinna skonsultować się w głębi tak, że problem może zostać rozwiązany w sposób zadowalający, "powiedział dzisiaj na konferencji prasowej, indyjski minister spraw zagranicznych Nirupama Rao, powołując się na oświadczenie Wen.
Po spotkaniu z dzisiaj z najważniejszych indyjskich przywódców politycznych, Wen będzie ranek dla Pakistanu właśnie z wizytą tym, zgodnie z Rao, "żadnego związku z China-India"
Pamela Anderson wchodzi do "Big Brother" Indian, przerywane przez kontrowersje
11 marca 2012
New Delhi, 18 listopada -. Ubrana w białą sari, były seks symbol Pamela Anderson mieszka w odosobnieniu w wersji egzotycznej India przedstawieniu "Big Brother", program w centrum kontrowersji faul języku jest zatrudniony.
Anderson, 43, znana z roli ratownika w serialu "Baywatch" we wtorek wszedł do programu przez trzy dni w próbie przez łańcuch, który nadaje program, Kolory, ożywić publiczność .
Aktorka pojawiła się klejnotami skrzynie i znakowania i witany z "Namaste" (cześć) do swoich rówieśników, choć z pewnością nie wyzwolić libido konserwatywnej Indiach: w tym kraju media jako jeden z warunków nałożonych wejść nie jest wyświetlany w bikini.
"Jestem bardzo podekscytowany, aby przejść do Indii i spełniają wszystkie domowników Wielkiego Brata. To jest rzeczywiście moja pierwsza wizyta, więc mam nadzieję na jakieś wrażenia z kraju podczas mojego pobytu ", Anderson powiedział w tym tygodniu w oświadczeniu.
Obecny w wielu krajach, "Big Brother" reality show to konkurs składający się z ciągłego monitoringu z kamer telewizyjnych przez kilka miesięcy grupa uczestników ograniczona w domu 24 godziny na dobę.
Przyjazd Andersona, jednak nie został wyprodukowany w odpowiednim czasie: środa, rząd Indii postanowił ograniczyć emisję do listwy w nocy, ze względu na grubą języka i zdobiły pieszczoty, że jego zawodników.
W Indiach, publiczne odniesienie do seksu jest tematem tabu, a więc sam fakt, że zawodnik nago pokaz na kilka sekund lub pocałunek miłości w policzek z partnerem okazały się wystarczające do rozpętania fali skarg.
W ostatnich tygodniach indyjskie media podały echem bieżące dyskusje odbywające się w konkursie, zwanych "Boss Bigg" oraz w jego czwartej edycji, z zawodników biorących udział w ciężkich języku przekracza lub odniesień seksualnych.
Filmowcy używane nałożyć sygnał dźwiękowy, aby zapobiec obelgi i przekleństwa były słyszalne, ale jingle były na to bardzo płynnie i wulgarnego języka, że "nie może obejmować wszystko", jako jeden z zawodników.
"Złamię swoją twarz", "Jesteś kurwa", "będzie sprzedawać za 75.000 rupii" lub "pies szczeka trzyma", to tylko niektóre z "perełek", które między dźwiękami, rozsławione zawodnika Dolly Bindra , aktorka teraz wyrzucony z powodów dyscyplinarnych.
Indian wersja "Big Brother" zawodników zwykle rekrutacji między drugim rzędzie i sławnych ludzi związanych ze światem filmu i telewizji, a jak niektórzy z nich znają, zwyczajowo powietrze na brudną bieliznę.
W związku z dryfu, która miała program, interwencja rządu wygenerował pochwały od samej gildii aktorów, zwykle w pogotowiu dla każdego cienia cenzury przez władze skłonne do nadgorliwy.
"Nie zawsze uzgodnione z niektórych wcześniejszych kryteriów cenzury. Ale myślę, że jest to dobra interwencja resortu, "powiedział on Twitter popularny prezenter Mandira Bedi Indiach.
Hasta ahora, “Bigg Boss” se emitía a las 21.00 horas, en un horario considerado familiar y en competencia con la versión india de “¿Quién quiere ser millonario?”, y sus críticos denunciaban que el programa estaba teniendo un efecto pernicioso sobre la población estudiantil.
Con la orden del Ministerio de Información y Televisión, tanto “Bigg Boss” como otro programa, “La justicia de Rakhi”, tendrán que emitirse entre las 23.00 y las 05.00 de la mañana, y los canales no podrán promocionar las emisiones fuera de ese horario.
Sin embargo, la orden no entrará en vigor al menos hasta el próximo lunes, ya que la cadena que emite “Bigg Boss”, Colors, obtuvo hoy del Tribunal de Bombay una suspensión de la medida hasta ese día, mientras estudia el recurso presentado por el canal.
Y para entonces, Pamela, que según los medios indios se ha dejado ver barriendo y no puede “ocultar” sus arrugas, estará ya lejos del estudio, con los cerca de dos millones de dólares que se ha embolsado, añade la prensa, por participar en él.
Niepewny proces dialogu w Kaszmirze po 63 lat od wejścia w Indiach
11 marca 2012
Nueva Delhi, 26 oct.- Cuando se cumplen 63 años de la anexión de Cachemira a la India independiente, una terna de mediadores es la nueva apuesta del Gobierno para llevar la paz a la región, escenario desde junio de protestas con más de 100 muertos.
La muerte en junio de un joven a manos de la Policía durante una manifestación sumió a Cachemira en una espiral de violencia, con protestas y huelgas como la que hoy llevó a las autoridades a declarar un toque de queda en la capital estival, Srinagar.
En medio de una grave inestabilidad, desde entonces han muerto por la violencia en Cachemira unos 110 civiles, la mayoría jóvenes y niños que se enfrentaban a pedradas con las fuerzas especiales de la Policía india, según datos del Gobierno.
En vista de la situación, el Gobierno prometió primero el pasado mes de agosto iniciar un poco concreto “proceso político” y luego animó el viaje a la región de una delegación parlamentaria, antes de decidirse a nombrar una terna de negociadores para mediar.
Los elegidos son el periodista Dilip Padgaonkar, la académica Radha Kumar y el funcionario MM Ansari, quienes viajaron a Cachemira este fin de semana para poner en marcha conversaciones de paz que ayuden a desactivar la crisis.
“Estamos aquí para buscar una solución permanente a la disputa cachemir, pero una solución permanente no es posible sin la implicación de Pakistán”, dijo a su llegada a Srinagar el periodista Padgaonkar.
La terna de negociadores ha visitado cárceles y se ha reunido con representantes juveniles y del turismo y miembros de los partidos políticos menos alejados de las tesis del Gobierno indio, como la Conferencia Nacional y el Partido Democrático Popular .
Cuentan con un mandato de un año y deberán enviar informes mensuales al Gobierno, pero su obstáculo principal es el diálogo con la independentista Conferencia Hurriyat, cuyos líderes han rechazado cualquier reunión.
“El Gobierno solo intenta retrasar el problema. Nosotros queremos dialogar, pero a alto nivel. Si el Gobierno es serio, ¿por qué manda (estos) interlocutores?. No se llegará a una solución política enviando académicos”, dijo a Efe el líder de Hurriyat Umar Farooq .
Los separatistas cachemires demandan la puesta en libertad de los “prisioneros políticos”, así como la derogación de la ley que da poderes especiales al Ejército y la desmilitarización del estado, donde se encuentran desplegados cientos de miles de soldados.
También piden la internacionalización de la disputa, aunque Nueva Delhi prefiere considerar las protestas como un problema interno o de desarrollo económico, y se resiste a discutir el estatus de Cachemira con el vecino Pakistán, que controla parte del territorio.
Aunque la actividad armada ha decrecido en los últimos años en Cachemira -donde comenzó en 1989 una violenta rebelión insurgente-, la opción de la independencia sigue contando con numerosos partidarios.
Los separatistas aprovecharon las protestas de junio para poner en marcha una nueva campaña con llamamientos a la huelga ya los cierres de negocios en Cachemira, que es el único estado de la India con mayoría musulmana.
“Este es un problema de dimensión política, no un asunto de ley y orden. Lleva así veinte años y no se va a terminar así como así. Nuestra agenda es la independencia. ¿Cuál es la agenda del Gobierno indio?”, se preguntó Farooq.
Pese al escepticismo que rodea su labor, los mediadores esperan poder reunirse con todas las partes de la sociedad cachemir, y Padgaonkar llegó a asegurar que “llamarían a la puerta de aquellos que no quisieran” acercarse a saludarles.
Cachemira pasó a formar parte de la India en 1947 contra el criterio mayoritario de su población, por decisión del maharajá hindú Hari Singh , quien buscaba apoyo indio para frenar una invasión pastún alimentada por el nuevo estado de Pakistán .
Cayeron en saco roto las posteriores resoluciones de la ONU que llamaban a la desmilitarización y celebración de un plebiscito sobre la adhesión del territorio a la India o Pakistán, y la región está dividida entre ambos desde 1972 por una “línea de control” de facto. Desde la partición del subcontinente, la India y Pakistán, ambas potencias nucleares, han librado dos guerras y otros conflictos menores por el control de Cachemira, que continúa siendo escenario de escaramuzas fronterizas pese al alto el fuego vigente desde 2003.
El plusmarquista mundial de las cartas al director
11 marca 2012
Nueva Delhi, 11 oct.- Cualquier editor de periódico soñaría con tener lectores como el matrimonio Agrawal, una pareja india que, a base de paciencia y tinta, atesora la plusmarca mundial de cartas al director, recogida en el libro Guinness de los récords.
Los Agrawal viven al final de una callejuela con encanto en los recovecos del barrio histórico de Delhi, donde él, el empresario Subhash Chandra Agrawal, dedica tres horas diarias a la prolija tarea de escribir reacciones a los temas candentes del día.
Subhash ha enviado tantas misivas que ha perdido la cuenta, según cuenta a Efe en su salón, junto a un patio interior descubierto, y ostenta personalmente la plusmarca mundial absoluta de cartas dirigidas al director, como atestigua el Guinness.
“He escrito de todo. Menciona cualquier tema y seguro que existe una sugerencia mía. Yo soy muy observador, y esta pasión por la observación me ha causado hasta un problema mental porque no puedo dormir bien. Mi cabeza está siempre en marcha”, reconoce.
En los últimos años, Agrawal se ha convertido en uno de los miembros más famosos de la comunidad de activistas que se dedican, con la ley de Derecho a la Información (RTI), de 2005, a sonsacar informes a la burocracia y al Gobierno, tradicionalmente opacos.
“El RTI ha dado a los ciudadanos de la India una segunda libertad. Todo está bajo responsabilidad. Antes no había respuesta de las autoridades públicas. La práctica en India es 'no responder' o 'cómo responder sin hacerlo”, comenta Agrawal.
Salvo en unas pocas excepciones, como la seguridad, la burocracia india está obligada a responder a las peticiones de información de cualquier ciudadano, con un formulario que apenas requiere unos minutos de dedicación y cuesta 0,2 dólares, cuenta el empresario.
Agrawal ha escrito unas 800 peticiones -la Comisión Central de Información ha recibido hasta ahora unas 65.000-, un tercio de ellas sobre el aparato judicial, y algunas tan famosas como la que llevó a desclasificar los ingresos declarados de todos los ministros.
“Aquí sufrimos varios males del sistema democrático -dice entre archivos y fajos de papeles-. En India la mayoría de los partidos están basados en liderazgos personales. Es como si la política fuera un negocio, una propiedad familiar”.
Como Agrawal, los activistas indios del RTI han desenmascarado en estos años casos de malas prácticas, de corrupción o de evasión fiscal, ya la vez han arrojado algo de luz sobre los “pasillos” de la burocracia india, una de las más inaccesibles y lentas del mundo.
Y martillo de los malos burócratas, el sexagenario activista, que se define como un “ejército de un solo hombre”, amenaza con no parar en su tarea, apoyado por la notoriedad conseguida en “43 años de experiencia” gracias a sus misivas.
“La vida no termina. Uno no deja de recibir nuevas ideas y pistas”.
Su aventura epistolar comenzó en 1967, cuando era aún estudiante, tras una trifulca con un conductor de autobús que se negó entre insultos a emitirle un billete para poder quedarse con el importe del trayecto, de 0,4 céntimos de dólar.
Agrawal anotó el número de la matrícula y escribió a los medios su primera carta, con la que logró una disculpa personal de la compañía de autobuses y llegó al convencimiento de que los medios pueden ser “muy eficaces” para transmitir “quejas”.
A fuerza de elaborar misivas, el activista llegó a sufrir molestos calambres en las manos, lo que le llevó a decidirse a comprar una máquina de escribir, pese a que nunca aprendió mecanografía, y, ya en la era digital, dio el salto definitivo al ordenador.
“Todavía no sé teclear con los diez dedos. Lo hago solo con uno. Pero quizá esté en mi poder el récord mundial de rapidez en el tecleo con un solo dedo”, asegura a Efe con humor Agrawal, repeinado para la ocasión y vestido con una camisa inmaculada.
Las miles de cartas escritas no sólo han creado un nicho de seguidores del activista, sino que además han generado en India inopinadas corrientes de opinión, respuestas provenientes incluso del Gobierno indio y reacciones epistolares de otros lectores.
Como la de su esposa, Madhu, quien, en desacuerdo con una carta de su marido sobre el “daño moral” que causaba al hindú una teleserie, envió su propia respuesta a los medios y ya no paró hasta ser el lector, según el Guinness, con más cartas enviadas en un año.
“A veces tenemos nuestras diferencias, pero generalmente coincidimos”, sostiene Madhu, quien reconoce que a ella su marido jamás le escribió cartas de amor.
Ex líder talibán cree que no habrá paz mientras haya tropas extranjeras
11 marca 2012
Kabul, 21 sep .- El mulá Muttawakil, el último ministro de Exteriores de los talibanes antes de la caída del régimen, cree que no habrá paz hasta que las tropas extranjeras se vayan de Afganistán y que las elecciones del pasado fin de semana no resolverán el conflicto que sufre el país.
“Teníamos un Gobierno (talibán) y los extranjeros lo atacaron con una guerra desequilibrada. Rechazaron a los talibanes y les quitaron sus derechos políticos. Son los extranjeros quienes han traído la actual guerra”, asegura.
Antiguo secretario del mulá Omar, Wakil Ahmad Muttawakil decidió quedarse en el país durante la invasión de las tropas de EEUU, en el año 2001, y tras tres años preso, vive hoy sin llamar la atención en un barrio kabulí de calles sin asfaltar.
Muttawakil sigue siendo a todas luces un talibán, pero sus modos mesurados le han situado como un “moderado del integrismo”, y su nombre salta a la palestra cada vez que EEUU o el Gobierno afgano mencionan la necesidad de dialogar con la insurgencia.
Ahora, dice en una entrevista con Efe, está contento por la retirada de su nombre de la lista de personas asociadas con el terrorismo del Consejo de Seguridad de la ONU, un gesto que los analistas ven como una señal de deshielo para negociar con los insurgentes.
Aunque asegura que no tiene contacto con el mulá Omar, en paradero desconocido, y niega cualquier apoyo de Pakistán al movimiento, los analistas especulan con que el mulá Muttawakil pueda servir como una especie de “mediador” talibán en la capital afgana.
Sobre las elecciones celebradas en su país, el ex dirigente talibán cree que “no van a resolver los problemas afganos” y quedan limitadas a “la parte que controla el Gobierno” que dirige Hamid Karzai.
“El problema entre el Gobierno y los talibanes es de confianza. Los talibanes dicen que este proceso de paz no es de reconciliación sino de integración. Con él, intentan atraparnos para separarnos”, se queja.
Para Muttawakil, “una forma de lograr confianza es cerrar cárceles (cómo la de Bagram en Irak o la de Guantánamo), liberar a los presos y eliminar las listas negras (de terroristas en instituciones internacionales). Ese será un fuerte mensaje (desde Occidente) de que se quiere dialogar con los talibanes”.
El ex ministro negó categóricamente que existan contactos entre el Gobierno afgano y lo talibanes, ni “cara a cara” ni “en secreto”.
Y admite que los dos bandos enfrentados en Afganistán, el Gobierno y los talibanes, cuentan con apoyo del exterior que desaparecerá cuando se logre la paz.
“Ambos bandos tienen extranjeros: los talibanes afganos tienen un apoyo extranjero, Al Qaeda. El Gobierno afgano tiene a su lado las tropas extranjeras. Cuando llegue la paz los afganos tendrán su propia unidad y los socios de guerra dejarán Afganistán, porque no los necesitaremos”, sentencia.
Al ser preguntado sobre si mantiene relaciones con el mulá Omar, uno de los hombres más buscados después de Bin Laden, Muttawakil es tajante: “el mulá Omar se escondió, al igual que otros talibanes de alto rango. Hay gente siguiendo su pista. No tengo ningún tipo de contacto con él (…) Él es un gran hombre que se preocupó ante todo por lograr la unidad de Afganistán”.
En opinión del mulá, los talibanes tienes dos objetivos claros, que “se vayan las tropas extranjeras de Afganistán” y constituir “un Gobierno islámico en Afganistán”, ya que “el Gobierno actual es musulmán, pero no islamista”, subraya.
Muttawakil se queja además de que la “mala prensa” que rodeó a los talibanes en relación con su actitud con respecto a la discriminación de la mujer oa la prohibición de costumbres occidentales que consideran contrarias al Islám.
Aclara, a este respecto, que “no estábamos contra la educación femenina, sino a favor de una educación segregada. Y la música fue prohibida sólo temporalmente. Estábamos muy ocupados en terminar la guerra afgana y lograr la unidad del pueblo. No tuvimos tiempo para decidir sobre la música”.



















comentarios recientes