Powraca spisowe do Indii, mimo ich kasty zostać zniesione
11 marca 2012
New Delhi, 09 września -. Indyjski rząd poddał się dowodów rządów sztywnego systemu kastowego w Indiach dziś i, pomimo jego zniesienia w 1950 roku, zgodził się obecnie do spisu ludności opartych na nich.
Indyjscy urzędnicy pójdą od drzwi do drzwi do prowadzenia opowiadać z kast w azjatyckiej giganta, która ostatnio występowała w 1931 roku, przed niepodległości.
"Gabinet Unii (...) postanowił: kasta wszystkich osób, przez jego własnego świadectwa, będą analizowane," oficjalnym oświadczeniu.
Proces odbędzie się między czerwcem a wrześniem 2011 roku, po zakończeniu zbierania danych na dziesięć lat spisu ludności obecnie w toku.
"Po rozważeniu różnych opcji w oparciu o odpowiedzi partii politycznych, Gabinet postanowił przeprowadzić wyliczenie kast od domu do domu," powiedział indyjski minister spraw wewnętrznych Palaniappan mediów Chidambaram.
Rząd uznaje potrzebę poszukiwania "odpowiedniej formuły prawnej" do zbierania danych o rasie, system tradycyjny, choć formalnie zniesione przez Konstytucję ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia indyjskiej polityki i społeczeństwa.
Paradoksalnie, konstytucja sama eliminuje kasta ale traktowane jako podstawa do zapewnienia zastrzeżenia do prac rządowych i miejscach edukacyjnych dla ludzi "nietykalne"-najniższy szczebel, a ustrój plemienny, który dał kategoria "regularnych plemion i kast" .
Mimo niezwykle sztywny na obszarach wiejskich, system kastowy wykazały elastyczność w dostosowywaniu się do logiki egalitarnej demokracji, używany jako klucz w określaniu statusu społeczno-ekonomicznego obywateli.
"Wydawało się kasty jako system społeczny umierał, aż zaczął politycznych manipulacji. Nie możesz znieść kasty promujący go ", powiedział Efe indyjski socjolog Yogesh Atal.
Indie miały miejsce od odzyskania niepodległości w 1947 różnych liczy częściowych i badań rasy, ale dane te zostały wykorzystane przez grupy polityczne, które piją z jednej kasty lub innego celu zapewnienia głosy w wyborach.
W 1990 roku rząd odkurzył raport, który zaleca poprawę rezerw na urząd publiczny do "innych kast zacofanych" (OBC, a jego skrót w języku angielskim), co wywołało kontrowersje i plecy kastowy na arenie politycznej.
Nowa kasta spis został faktycznie mocno domaga się kilku regionalnych stron w północnych Indiach, które są w głównej OBC Bank wspiera, takie jak Strony Samajwadi i Rashtriya Janata Dal i Janata Dal-United.
"Czy to klucz jest w OBC. Właściwie nie wiemy ile. Census może rzucić światło, pokazując, że rezerwy pracy rzeczywiście wpływa na większość ludności ", powiedział profesor EFE Vidhu kasty Verma specjalistyczne.
Rząd podjął jeszcze dwa pisma z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, dyskusje w Radzie Ministrów i trzech spotkaniach zespół ministrów przed udzieleniem zgody, bez większego entuzjazmu, w tym opowiadać.
"To może być katastrofa. Dane nie mogą być zweryfikowane. Nie wiadomo, czy ludzie wspominając swoją kastę lub ród, i trzeba pamiętać, że system kastowy jest bardziej elastyczny niż ludzie myślą ", powiedział Atal.
Pierwsze historyczne wzmianki o kasty pojawia się w hinduskiej świętej księdze Rig Veda, które cytowanej cztery główne grupy: kapłani bramińskiej, wojownicy ("shatrias"), kupcy i masa ludności rolniczej ("Sudras"). Poza systemem są "Dalici" lub niedotykalnych.
Chociaż ta klasyfikacja jest używana "z grubsza" nawet dziś, nowoczesny Indie to rzeczywiście mieszanka twarogu przez tysiące małych endogamiczny grup ("jatis"), a nawet cechów o różnych poziomach mocy, w zależności od ich dystrybucji w Indiach mapie.
Jeżeli wpływ systemu spada, jak uczeni zgadzają się, jest w mieście: tam, rośnie siła nabywcza wydaje się zastąpienie kastowy lojalność.
"Klasa średnia nie dbam o to czy tego pracownika kastowego. Ludzie nadal poślubić ich kasty, ale niewiele więcej ", wyjaśnił Atal.
Pozostają jednak pewne tiki: wielu pracowników miejskich nadal cytować ich przynależność do tej czy innej kasty za odmowę wykonać pewne zadania przypisane do niedotykalnych, takich jak sprzątanie czy zbieranie śmieci.
Kasta i kolor w miejskim Indii
19 października 2009
Jak stać się kulturalnym miasta centralne indyjskiej cywilizacji, kasta stracił swoją dominację, bardziej trwałe w wiejskich obszarach Indii. W dużych miastach lub Euro-amerykańsko-indyjskich, codzienne kontakty osobiste są znacznie bardziej elastyczne i mniej tożsamość. Z tylko wizualne lub krótkim usług transakcji walutowych, nie ma sposobu, aby przypisać jedną osobę do Rajput kasty, jednak silny był jego poczucia przynależności czy moje pragnienie, aby się dowiedzieć. Rasa ta jest znak etniczne i działa jako luki magmowych niż językowa, regionalnym, aw niektórych przypadkach, religijnych i pracy. Więc być rozcieńczony gdy przestaje być użyteczny. Ale to prawda, intuicyjnie, jeśli nie na znaki znaczna część indyjskich socjologów, nie oznacza, że nierówności znikną, a za jednym zamachem.
W ostatnich latach indyjski elita jest dumnie, że ich siła nabywcza i kultura skrócił dystans do Zachodu. I w pewnym sensie mają rację: w miejskim Indii jest znacznie bardziej skutecznym narzędziem klasy jako segregacji społecznej (jeśli dobrze usłyszałem Lenin!), W tradycyjnej dekoltu między bogatymi i biednymi, bardziej wrażliwi na rozpraw w kieszeni Zużycie Cradle i rycerskość. Sprawdziłem to w pełni w festiwalu Dashera ostatni, rzecznictwo dobra nad złem. Każdego roku władze dzielnicy montowane prowizoryczne sceny, setki krzeseł i trzech gigantycznych taras piekło dużymi głowami, które będą kierować stos Faller po Ram bóg zwycięstwa betonowej nad demona Rawanę.
Suma teatralne i rekwizytów religijnych i ostatecznego spalenia kiepski wynik jest typowy ludzki potop, że kolory każdy religijny festiwal w Indiach. Ale tym razem miał strażnicy pilnują i selektywnie wymagające rzekomego darmowy bilet. To wiedziałem wtedy, spędziłem prowizoryczny barierę nie wiedząc nic o historii. Widząc, jak zorganizowane szanowany, zacząłem rozumieć, że to, co się dzieje: park był pełen "kameez" jeansy jedwabiu i małych dzieci z pokojówką. I przed płotem, skulony stara się zobaczyć coś kasta słudzy, hałaśliwych nastolatków z głośnym ubrania, tkaniny sari złe, lub osoby z włosów apegotado kąpieli repeinada w wannach bez butelki szamponu.
Strażnicy, a nie dostępu organizacji, zostały oddzielając ziarno od plew, Indie nie, że popyt na która, pod pozorem bilet do mnie i poprosił mnie, ponieważ nie było. Czy to nie masz złą kufel , sąsiad przyszedł do mnie z argumentem wspólnej nocy. To Indie, mój synu. Prawdą jest, że czas oczekiwania, alert opiekun zrelaksowany i bardziej czujny dzieci zarządzane, taki czy inny sposób (brama skalowanie, straż despistando) wstępu do parku i dołączyć do zabawy, bez prawa do krzesła. Ale wtedy, zapomniałem boga Ram i byłem zajęty oglądając sług Ram i Sita Prasad, Nowe Delhi.
Ram i Sita, kto będzie posiadał słowa Balram, kierowca powieści otrzymał brytyjski Bookera "Białego Tygrysa", powołując się na koszulce swego szefa: "To nie było jak koszuli chciałbym kupić w sklepie. Większość z nich był pusty i żółty, i miała niewielki projekt w centrum. Ja bym kupił coś bardzo kolorowy, z dużą ilością słów i wzorów na jej temat. Więcej wartość dla swoich pieniędzy. " A białe tygrysy są znane z ozdobną linie wzorów odzieży jednoznacznego burzliwej niskiej cenie, a także dla ciemnej karnacji, pracująca w pełnym słońcu, jak chłopcy na posyłki używany, kierowców, środków czyszczących. We wszystkich przypadkach z wynagrodzenia, które wywołują zażenowanie i życia, które tylko rzadko przekracza poziomu godności.
Pierwsza historyczna wzmianka z kast lub varnas ("kolory") jest najważniejsza w mitycznym "Rygwedy", pieśni o ponad 3000 lat. Ale w Indiach dziś w północnych miastach, różnica nie jest Warna wizualny, ale przede wszystkim odzież i słońce, w zależności od miękkiej skóry wart wyższych klas społecznych, są kremy wybielające w każdej toalecie do tej walki stała, a cera z Agroman osób wynagrodzenia poniżej 100 euro, co jest tak zakaz wjazdu do centrum handlowego, jak wzmianki o jego istnieniu w Indiach do "sukcesu", czyli wersję elity starają się sprzedać za granicą, a więc należy traktować poważnie na forach międzynarodowych.
"W Indiach, powiedział drugi dzień socjolog Dipankar Gupta - bogaty zależy od biednych. Nie mogli żyć na ich poziomie bez nich. Weźmy na przykład dziedzinie technologii informatycznych, rzekomo sukces. Oni sami przyznają, że ich zyski pochodzą z niskich kosztów pracy, oraz w oparciu o nie zadań technicznych szkoleniowych. Wiem, że duże wydających są dwa dolar końcówka hotel porter natomiast zły, gdy sługa poprosił niewielki wzrost. "
Kampanie propagandowe i korporacyjnych książki mantra bok, tu są szczegóły: Według Banku Światowego (2005), 41,6 procent Hindusów żyje za mniej niż 1,25 dolarów dni międzynarodowy granicy ubóstwa (według wskaźnika Indian krajowych, procent spada do 27,5 proc.) Liczby są alarmujące, ale są dwie klauzule, które wprowadzają je. Pierwszym z nich jest żyć z więcej niż 1,25 dolarów dni nie oznacza, że można żyć wygodnie. Jeśli stawiamy granicę na 2 dolary dziennie, wydaje się, że 75,6 procent ludności Indii nie została przekroczona: oznacza to, że w Indiach 800 milionów ludzi żyje za mniej niż dwa dolary dziennie. "Great Indian klasa średnia" (wielki indyjski klasa średnia) jest mniejsza wielki w społeczeństwie, gdzie tylko 3 procent populacji jest właścicielem samochodu.
Drugi punkt dotyczy indyjskiego modelu. Jak sam wspomina w Gupta swojej książce "phoenix klatce", w ten sposób mierzenia ubóstwa jest smutny mało, bo to, co sprawia, że linia jest, jeśli ludzie mogą kupić wystarczającą ilość żywności, aby zapewnić sobie przetrwanie. Oznacza to, że 27,5 procent ludności w stanie przybyć w wysokości określonej przez standard nie jest sam w biedzie, ale rzeczywistego głodu. Oznacza to, że na lepsze lub gorsze, głodny.
W mieście, choć schronienia przed czwartym świecie, sytuacja nie jest tak dramatyczna i pilne jak w biednych obszarach wiejskich. Większość indyjskiego wzrostu gospodarczego w latach został on postreforma szczycie piramidy, czyli produkcji i sektora usług. Ale to nie znaczy, że biedota miejska nie są poddawane brutalnym dramatu. W pełnej Dashera Partia wiedziała bardzo ilustracyjny historii jeden z prasowaniem w sąsiedztwie miała szczęście lub pecha urodzić dziewczynkę ze skórą bardzo lekkiej, funkcja znacznie doceniane-a światło ocieplane dziewczyny są oni zakładają przyszłego męża lepszej pozycji i bardziej społeczny niż jego sąsiad uwagę porwał ją i próbował wyrwać go, aż policja interweniowała, aby przynieść pokój i nic więcej.
Tion do czegoś innego: zaledwie dzień po imprezie w parku, miałem okazję przekonać się jakiego rodzaju plagą dotyka policję. Był to rynek noc i pieszą agenci patrolowe stacjonujące wzdłuż straganów, specjalizującą się w fajerwerki Diwali ust Święto Świateł). O dziesiątej wieczorem, zamknięcie czasu jest zaangażowany w szeptane dyskusji wśród dostawców, wszystkie kobiety, w przychodzą i odchodzą cicho wzburzony i jeden z oficerów, po cichu wspierany na słupie przy drodze. "Poprosiliśmy, opowiedział mi jeden z nich-500 rupii dać nam kontynuować kolejną godzinę sprzedaży." Prawda na policję reputacji kruszenia ubogich, głównymi ofiarami korupcji i łapówki płatniczych, jedno uchwalił ustawę w kieszeni policjanta, o nazwie Bhardwaj (jako tablica), koniec drugiej rozbitka.
Moc agentów sąsiedztwo-opalona na słońcu, które mają być dokładne, osiągnęli ludzie z sąsiedztwa: policja nie zawsze mówią w ten sam sposób do białych tygrysów poddanych codziennej wynagrodzenia niż ich mistrzów. Bogatymi i biednymi są ściśle związane, ale segregacja społeczna jest miarą, która oddziela obywatela temat, prawda, że sporadyczne nawiasów wybory: niektóre spośród centrach handlowych, inni wierni nie mogą wybierać, ich zakurzone "dhabas" herbat do pięciu rupii.
Duży kraj, być oburzeni naukowcy słusznie, to znacznie więcej niż różnica klasy jest zredukowana do uproszczonej dychotomii bogatymi i biednymi. Dobra, przyczyną nierówności bogactwa wyjaśnia tylko część Indii, ale ma fundamentalne znaczenie: z kasty, religii, języków, obsługi regionalnych kłótnie w Indiach i założył organizację w kraju. Również klas, ale również dodać, że na zewnątrz są bogaci, wśród tych, który ma bardzo silne diaspory, którzy działają jako ambasadorów kraju, ponieważ ich zwyczaje są bliżej Zachodu zarządzać strategii krajowej narracji.
Pozwólcie, że wyjaśnię na przykładzie: wkrótce po przybyciu do Indii, złapałem abracadabrismos w prasie anglojęzycznego, których używają (wykorzystanie) Zachód aby puls kraju. Na ulicy widziałem strumienie ludzi walczących o przetrwanie, ciągłe odwołania się do trików Lazarillo de Tormes. Ale media były znacznie bardziej zajęte zwyczajowe zdarzenia zachodzące w kawalkadą, wczoraj zdobył świat krykieta, dziś doszliśmy księżyc , każdy podziwia siłę Indiach, ubóstwem, że brakującą- wymyślona przez Pakistan do destabilizacji kraju. Potem uświadomiłem sobie sprawę: dla wielu czytelników (elita czytelników, które są wyrażone w języku angielskim), bieda stała się częścią podpór, to element krajobrazu z których jeden ma współistniejących ("ściśle związane" ) od urodzenia, a więc generalnie nie materialno-news. Co trzeba powiedzieć, przyjdź do powiedzenia, jest to, że Indie to już sukces.
Wielki paradoks indyjskiej elity w tym względzie jest to, że podczas uprawiania dzikiego dumpingu socjalnego w jej granicach i skorzystać z niskich kosztów pokojówka w kuchni oraz przyciski firmy, postaraj się wyciszyć lub odrzucić hałas z jego istnienia, z setek milionów biednych, którzy są jeszcze w kraju. Minister Spraw Wewnętrznych wcześniej nie Finansów, Palaniappan Chidambaram, przyszedł do żonglowania powiedzieć, że Indie to biedny kraj, ale kraj, w którym "większość ludności jest słaby." Powiedział także-Zgadzam się, że jeśli administracja dodany do 200 lub 300 milionów ludzi jest w produkcji, w tym kraju produkt krajowy brutto będzie strzelać. Dylemat, czy do tego władze zacznie wysyłać bilety do białych tygrysów na nadchodzący funkcji teatralnej. Ponieważ do tej pory, najlepszym sposobem mogli nadal cieszyć się sługami partii jest pociągnięcie petardy Diwali zakupione przez kapitana, jego spadkobierca się bawić bezpiecznie.
Chandra Bhan Prasad
19 września 2009
Niektóre 165 milionów Hindusów nadal zachować starożytną status "Dalitów" lub nietykalnych, poza sztywnym i hierarchiczny system hinduistycznych kasty . Przez wieki miały na zadaniach, że nikt inny nie chce i nie doznał barbarzyńskiego dyskryminacji przez resztę społeczeństwa. Nawet dziś są zakazem niektórych gminach wiejskich świątyń, nie może czerpać wodę z tej samej studni używane przez resztę ludności, aw niektórych obszarach oddalonych, mają do reklamowania swojej obecności tak, że cień nie dotyka nieczyste braminów. Jednym z jego najważniejszych głosów jest to, że Chandra Bhan Prasad, pierwszy "Dalit" z kolumny w gazecie. Prasad przeprowadziła badania, wspieranej przez University of Pennsylvania, aby wykryć, czy jest to zmiana wzorców zachowań "Dalitów" w ostatnich dziesięcioleciach. I mówi, że zmiana jest w drodze najmniej oczekiwanej: ekonomiczny liberalizm, kapitalizm.
- Mówisz, że istnieją oznaki zmian w sytuacji "Dalitów". Dlaczego zajęło to tyle czasu, aby przyjechać? Indie uzyskały niepodległość sześć lat temu ...
Chcieliśmy zbadać następujące zmiany reform gospodarczych z 1991 roku. Tak więc 90 jest naszym odniesienia, początek i koniec 91 lat lub więcej, w 2007 roku. Myślę, że przyczyną zmian jest ogromna ekspansja gospodarcza Dalici zaczęła zajmować niższe szczeble przemysłowych miejsc pracy:. Mechaniki, techników ... ale zaczęli wysyłać pieniądze do domu we wsi, a także komunikaty: "Proszę Tata, mama, siostra, przestać pracować na ziemiach właściciela gruntu. I zrobić coś innego, bo wysyłanie pieniędzy ". Powiedz, 1000 rupii miesięcznie (ok. 20 euro). Że stworzył kryzys zadania typu w kraju, ponieważ każde miasto traci Pozycjonuje ręce do pracy pozarolniczej.
Kiedy kryzys żywnościowy, są tacy, którzy obwinia Dalitów. Twierdzi, że nie uprawiają ziemię, jak poprzednio, a więc jest mniej ziarna. I Dalici powiedzieć tak, co się dzieje: nie uprawiają ziemię lub dyskryminację.
- W tym momencie fakt, że ziemie nie mają Dalitów wpływa na proces.
Ludzie z ziemi nie ma powodu, aby przejść do miasta, chyba że masz więcej lukratywną okazję. W Indiach, w Europie tak dawno temu, każda rodzina chce mieć zwierzęta gospodarskie i zwierząt gospodarskich wymaga pracy każdego członka rodziny, szczególnie dzieci, opieka dla małych zwierząt takich jak świnie, kozy, kury, owce, a to chroni je przed nadciągającymi naukę. Wiele Dalici nie mają ziemię i nie ma już zwierząt. Nie ma nic, aby związać ich na polu. Więc jeśli masz bilet do Delhi lub Bombaju, wyjeżdżają.
Z powodzi w Bihar [regionu w północnej], gdzie zespoły pomoc dotarła do ratowania ludzi z dachów, pół powiedział, a potem wygraliśmy, potem powiedziano im, że nie było możliwe. A co oni odpowiedzieli oni chcieli, to serwis w domu, "bo wtedy nie chcemy stąd wyjechać, jesteśmy w porządku. Przynieś nam wodę i jedzenie, "powiedział. Oni bali się utraty swojego stada.
Górne kasty posiadają ziemię, bydło, bizony ... Więc nie napotkają żadnych kłopotów. Nie ma powodu, że każe im przyjść do shantytown i praca w fabryce, chyba że wyznaczy menedżerów i pracowników biurowych.
Niektóre Dalici zaczynają kupować ziemię, a to jest bardzo niebezpieczne. Ponieważ przy zakupie ziemi, będziesz tkwić z nimi.
- Ale lęk mówienia ... co jest dokładnie sytuacja dalitów w wiosce dzisiaj? Co jest teraz cierpią dyskryminację?
Wiejskich struktura jest taka, że w każdym punkcie Dalit wsi kraj ten jest w centrum miasta. Będzie daleko, na zewnątrz. Wszelkie infrastruktury komunikacyjnej dociera do centrum miasta, gdzie nie ma Dalici i zatrzymuje się tam. Więc Dalici nie może udać się do miejscowego bike bezpośrednio, ale musi iść przez wieś. Kwestia tradycji. Ponadto źródła wody są różne dla dalitów. Inny przykład: w Haryana [region północno-zachodniej], kiedy Dalit ślub i pan młody idzie ze swoim zespołem, na koniu, inni ich zaatakować.
Moja rodzina ma w pamięci właściciela ziemskiego, jazda na czarnego konia. Byliśmy budowy domu i przyszedł powiedzieć, że dach naszego domu (częściowo gliny, częściowo z cegły), nie powinna być wyższa od jego domu. To było subtelne zagrożenie. I nie mogli działać bić duma właściciela ziemskiego. Więc byli gotowi: put platformę błota na ziemi i wybudował dom na niego tak, że wysokość domów była niższa od właściciela ziemskiego. Jednak pojawienie się w oddali, pozostaje to, że z ogromnym domu. Dalici i innych miastach przyszedł do domu.
- Ale te sytuacje dyskryminacji nie występuje w miastach ...
System kastowy rozpoczęła się w środowisku wiejskim. Nie można działać w mieście, z tym samym poziomie władzy. Bo tu w tym mieście nikt nie wie. W restauracji, jest obcy, kto służy Ci jedzenia. Tak bardzo, kasta ta jest nieskuteczna w kontekście miasta.
- A jest jakaś marka, każdy znak wyróżnienia Dalitów?
W północnych Indiach, że znak jest imię i nazwisko. Na przykład, jeśli po prostu zadzwoń do mnie Chandra Bhan, to nie mam wątpliwości, że imię i przyczyny. I zaznaczają na nazwiska: Sharma, Singh, Pandey, to nazwy oznaczające wyższą kastę niż, powiedzmy, RAM, lub te, bez nazwy. W Indiach, jeśli nie jesteś Dalici, mają nazwisko.
- W dodatku nie posiadają pracy, sprzątacze ...
Tak, mogą je zobaczyć i powiedzieć, że są Dalici. Nie trzeba pytać. Ale są Dalici, którzy starają się uciec od ich stanu i ukryć swoją kastę [postęp wegetariańskiej żywności w Indiach częściowo ukrywa pragnienie castibajos przypominać "bramini"]. Czasami istnieje Dalici w swoich biurach starając się nie iść za takie. Ale w Indiach ludzie mają zwyczaj pytać swoich rodziców, swoich przodków, kim byli, co robili. Dalici nie pamiętają tego rodu, bo zawsze byli pracownicy. Więc zawód rodziców, także wiem.
Za pracę w dziedzinie dalitów byli zaangażowani w pracy na roli, zadania najtrudniejsze. Przykład: W przeszłości nie było maszyny i Dalici musi oddzielić ziarno od plew od ziarna, więc kiedy przyniósł żniwo właścicielowi domu, dwa woły chodzenie na uprawy przez dwa lub trzy dni, i jadł słoma. Jak również karmione zbożem, Dalici powinny być odchody domu. Tam, umyć i oddzielić ziarno, właściciel ziemski pozostawia się ziarna i zostali z odchodami do użycia jako paliwo. Do tego momentu przyszła ich ubóstwa. W kulturze chłopów była koncepcja "jeść" przed pójściem do pracy. To pociągnął cały dzień bez jedzenia w dziedzinach, podczas gdy właściciel rozpoczął dzień z herbatą lub mlekiem.
- Czy Dalici teraz lepszy dostęp do edukacji?
Ogólnie rzecz biorąc, ludzie zaczęli inwestować w edukację. Weźmy na przykład ludzi, tradycyjnie uważane za "spóźniona" o nazwie Bara Kotta: istnieje 47 Dalit dzieci, którzy wybrali prywatną edukację, a tylko 13 lub 14 studiowania w szkołach publicznych, gdzie są podane darmowe jedzenie, między innymi. Prywatnie, musi zapłacić około 25 rupii miesięcznie [tylko pół euro], ale większość woli.
W moim własnym przypadku, moja rodzina chciała, żebym miał najwyższe wykształcenie. Jak mój brat, który pracował z zarezerwowanego zadania: wycofanie nie miał domu, nie TV czy lodówkę, ale udało się kształcić swoich czterech synów. Teraz w mojej rodzinie nie szukał pomocy publicznej, ponieważ możemy stać o własnych siłach.
- Jaką rolę mają kontyngenty i zastrzeżeń w publicznych służb zatrudnienia w rozwoju Dalitów? Wydaje się, że istnieje wiele miejsc, które nie są zajęte.
Nie, nie. Większość inne pozycje są zajmowane przez dalitów, z wyjątkiem niektórych obszarów na polu nauki. A co najważniejsze, stworzył klasy średniej Dalitów. Więc kontyngenty pracowali. Ale prawdą jest, że opłaty nie mogą dotrzeć do wszystkich Dalitów. Docierają tylko 6 lub 7 procent dalitów. Dla zadań państwowych były mniej niż dwadzieścia milionów. I oni mają swój udział: 16 procent dla dalitów i 8 do plemion. To pozostawia pięć milionów miejsc pracy, więc nawet jeśli wszystko pozostanie zajęty, tylko kilka milionów Dalici ma tych miejsc pracy.
-W każdym razie to, co jest powodem są Puste miejsca?
Jest to, że większość z Dalitów są w stanie zacofania. Oni byli ostrzegani i nie otrzymuje wystarczającej ilości informacji. Teraz przynajmniej gdy jest wakat w urzędzie, jest objęty, z wyjątkiem akademickich, wymiaru sprawiedliwości, wojska i niektórych dziedzinach naukowych.
- To edukacyjne korzyści, widzisz przyszłość, w której Dalici kasta nie stanowić zagrożenie?
Do tej pory w porządku kasty, Twoja pozycja jest ustalona. I odnoszą się do hierarchii rytualnego. To nie jest do negocjacji lub przedmiot zakupu. Dokonano zasadniczych historyczne momenty, w których ważni ludzie próbowali go pokonać i nie powiodło się. Na przykład Shivaji, cesarz Maharashtra, który przyszedł ze statusu kasty Sudra ale twierdził Kshatriya [wojownik], wziął na tron przez życie, ale potrzebowałem bramina, który ritualizara. Więc zwrócił się do bramina żebraka z Benares. A jednak istnieją wątpliwości co do ich statusu.
Niektórzy mówią, że Dalici byli w Indiach, zanim inni przybyli, ale nie ma dowodów. A w każdym razie twierdzą, szlacheckiej przeszłości, oczywiście, co dobrego jest? Co dobre to znaczy, że byli królami? Dalici nie mają nostalgię za przeszłością. Są nostalgiczny: dokładnie to, czego pragnę, to zapomnieć o swojej przeszłości.
Rytuał jest nadal punktem odniesienia marką społeczne: Dalici nie może się poruszać Co Uważam, że jeśli dobra konsumpcyjne zastąpił rytuał jako znak stanu, a następnie rozbiliśmy się z przeszłością.. Ponieważ towary konsumpcyjne są zbywalne i podlegają sprzedaży. Dalit można kupić telewizję. Przed biedny bramin może mieć nic do wprowadzenia w ich ustach, ale chodził jak bramin i ludzie musieliby zginać. Ale teraz, co się dzieje na boisku, jest to, że jeśli jesteś Brahmanem, ale miał Bez jedzenia, bez motocykla lub antena TV wystający z domu, nie ma telefonu, nie lodówkę, to kto ty jesteś? ¿Brahman? Więc co? Spadaj!
- Więc co utrzymać to, że kapitalizm przynosi zmiany dla dalitów.
Tak, ponieważ system kastowy urodził się na wsi w systemie. Ludzie, którzy przeżyli przy minimalnych potrzeb. Rasa była jej pociechą. Bogaty Dalit Salute została podporządkowana do Kshatriya. Ale teraz znaki się zmieniają. Więc z tego systemu, długoterminowo, rasa stanie się nieistotna. Ale nadal istnieje, jak to się dzieje w USA: gdy biały przyjaciel, i z ufnością, mówi, że jego pochodzenie jest irlandzki czy brytyjski, lub że ich przodkowie przybyli z Francji. Więc ten aspekt nadal istnieje, ale nie odgrywa żadnej roli w życiu publicznym.
- I w tym postępu, myślę, że miejski Indie o główną rolę. Dalici są, jak rozumiem, bo mają ważne rzeczy w tej dziedzinie.
Przyjdź łatwiej. Ale to nie jest główny nurt myślenia. Intelektualiści Dalit nie wierzy, że kapitalizm nieuchronnie doprowadzi do żadnej ulgi.
- To, co myślałeś wcześniej. Widziałem, że grał w Naxalite partyzantów [nazwa nadana maoistów w Indiach]! Ty zmieniłeś zdanie?
Sí [ríe]. En realidad, era joven. Vine a estudiar a JNU, con un pasado en el que había visto el sufrimiento y la humillación. Así que pensé: si el naxalismo supone un cambio, déjame ser parte de él. Y pasé tres años consagrado a tiempo completo, paseándome con una pistola. Pero luego me di cuenta de que aquello no iba a funcionar. Sentía que lo que combate el naxalismo es la modernidad. Y están contra los ricos. Imagina que no tengo dinero para comprar un helado a mis hijos. Y veo a los hijos de otro comiendo helado. ¿Por qué debería ir contra ellos? Al menos un vendedor de helados tiene un trabajo. En mi localidad hay 36 vendedores de helados. Sus hijos no podrán pagarse helados, pero como los niños ricos comen helados, sus padres llevan a casa 200 rupias al día. Así que tendrán comida. Mejores ropas; y podrán ir a la escuela. La forma de analizar el cambio de algunos dalits y naxalitas es el pensar que cada vez hay más diferencia entre ricos y pobres.
-Se le critica al capitalismo que incrementa las desigualdades.
Tengo un debate al respecto con mis oponentes. Los dalits no tenían elefantes, ni caballos. Empezaron a tener bicicletas hace 20 ó 30 años. Yo, que no tenía nada, me compré una bicicleta. No había visto bicicletas, ni gente montando en bicicleta. Me compré una, pero resulta que mi terrateniente se compró una moto, y un coche. Cuando yo no tenía nada, mi terrateniente tenía un elefante. La desigualdad creció, sí. Pero ahora al menos yo tenía una bicicleta.
La cuestión es que si Bill Gates tiene 1.000 millones de dólares más en su cuenta, eso no impactará mucho en su estilo de vida. ¡Ya lo tiene todo! Pero para un conductor negro de un taxi de Harlem, 10 dólares extra al día le suponen un cambio en la alimentación. Pasará de comer carne roja a carne blanca. Y un dalit se compra un “Maruti” y la reacción es: “Wow, un dalit con coche “.
- Pero si los dalits siguen aislados y sin infraestructura de acceso, ¿cómo reciben los consumibles?
Hay una frontera tradicional que va a romperse. Porque cuando un dalit viene a la ciudad, nadie puede controlarlo. Aquí ha visto cosas, ha abierto su mentalidad. Y empieza a pensar, “¿quién demonios es el terrateniente ?”. Hay muchos casos de dalits que vinieron a las ciudades y luego volvieron un año después, vistiendo vaqueros, camisetas o gafas de sol. Y resulta que el hijo del terrateniente se preocupa. “Eh”, le dice, “estoy aquí de pie y no me dices 'hola”. Y el dalit le dice: “¿quién te crees que eres? ¿por qué soy yo quien debe decirte 'hola' y no al revés? Eres más joven que yo”. Así que se producen disturbios y enfrentamientos. En la mayoría de los casos, porque los dalits pueden mirar a la sociedad directamente a los ojos . Antes era un “sí, señor”, “namasté, sir”. Ahora miran de frente. Y hay disturbios. ¿Por qué mataría alguien a su oponente, si no es porque que se siente amenazado? Como antes no había asesinatos, muchos me dicen que las reformas han traído matanzas. Que cuando no había capitalismo, no se les mataba. Pero esas muertes vienen por una percepción de amenaza contra la cultura, la tradición o el dominio. Aun así, me dicen: antes no nos mataban y ahora sí, con el capitalismo. Es un hecho. Pero la razón no es el capitalismo, sino el intento por liberarse de la dominación y la esclavitud.
- ¿Usted aprecia cambios concretos en ese intento por librarse de la dominación? Los pueblos siguen incomunicados.
Dlatego stres! Napięcie przychodzi bo Dalici uzyskują dostęp do rynku. Przed było napięcie, ponieważ domena była absolutna. Ci, którzy nadal w dziedzinach nadal cierpi na tę dominację. Ale ci, którzy wyszli i cieszyć się wolnością.
Kapitalizm służy do oznaczania przejście na system oparty na kasty, do innego systemu, który nie opiera się na kasty. Teraz przejdź do mojej wioski, a dwa piękno centra Dalitów obszarach. Kto mógłby sobie wyobrazić 20 lat temu?
- I w swoim raporcie, czy istnieje badanie, które uważasz, zaskoczony?
Niezupełnie. Słuchaj, mój dziadek pracował jako strażnik, a mój brat dostał zastrzeżone pracę. Yo crecí en un pueblo hasta llegar a la universidad, a los 20 años. Llegué a JNU, estudié tres años y luego me uní a los naxalitas otros tres años en el campo. Regresé a la universidad para seguir estudiando un PhD en ciencias chinas. Pero volví a dejarlo porque no me sentía interesado. Y fui a mi pueblo, donde pasé cuatro o cinco años con el mensaje de B. Ambedkar, organizando a la gente, promoviendo la educación. Así que estaba en contacto con la sociedad; y cuando propuse este estudio a la Universidad de Pensilvania, enseguida aceptaron.
- Luego está la cuestión de los símbolos. Cuando llegué a India, una de las primeras noticias fue el destrozo de una estatua de Ambedkar. ¿Por qué sigue viva esa oposición contra él?
Porque Ambedkar es un icono. Si quieres atacar a un individuo particular, vas y le golpeas. Pero si lo que quieres es atacar a toda la comunidad dalit, lo que haces es golpear su símbolo . Lo que la Biblia es para los cristianos o el Corán para los musulmanes, Ambedkar lo es para los dalits. Las estatuas de Ambedkar suelen tener alzado el dedo índice de la mano, ya menudo es ese dedo lo que atacan. Porque la sociedad entiende que lo que hace Ambedkar es señalarla con el dedo. Los dalits se sienten dañados ante un ataque contra Ambedkar. No lo toleran: porque atacar a Ambedkar es atacar a los dalits.
- ¿Quién promueve estos ataques?
No necesitas tener un ataque organizado. Cualquiera puede hacerlo. A veces también puede estar organizado, quizá el RSS.
- Los dalits están ahora en el poder en Uttar Pradesh [en el norte, la región más poblada del país]. ¿Trae esto un cambio real, o es puramente palabrería?
Las discusiones van en la línea de si es Mayawati quien ha espoleado a los dalit en Uttar Pradesh o son los dalit quienes han espoleado a Mayawati .
Al ser la jefa del Gobierno, eso ha disparado la autoestima de los dalit; la sociedad está recibiendo una especie de “daliterapia”: oh, estamos gobernados por dalits. Así que el odio hacia los dalit queda en parte aliviado, porque ella ha sido democráticamente elegida. Y los dalits ya no pueden ser el chivo expiatorio de todo.
- Co Mayawati ma już status porównywalny z Ambedkar w ruchu "Dalit"?
W polityce, to jak każdy polityk. Każdy polityk w Indiach ma otwarte przypadki i podejrzenie korupcji. Politycy zarabiać i to jest twój jedyny powód, aby wejść do polityki. Jest tylko kilka wyjątków polityków, którzy nie do zysku, Manmohan Singh. Niezależnie od tego, Mayawati jest symbolem dumy Dalit dziś.
Nietykalni starają się wydostać głosu dyskryminacji
04 września 2009
Nueva Delhi, 14 abr 2009.- Víctimas de una brutal discriminación, los “dalits” o intocables indios han aprovechado la democracia como herramienta para hacer oír su voz en la India, donde hoy se conmemoró el nacimiento del líder histórico de esa comunidad.
“Los 'dalits' se han levantado con la democracia y votan más que el resto, porque han visto en ella una ocasión de participar en las decisiones políticas. A nivel local, sin embargo, son mirados con desprecio y hasta los presionan para que no voten”, dijo a Efe la profesora Vidhu Verma, experta en castas.
En la India viven más de 160 millones de “dalits”, una heterogénea comunidad excluida del sistema hindú de castas que se dedica a las tareas consideradas “impuras” -limpiar letrinas, recoger basura- y sufren el desprecio de las demás.
Como cada año, millones de “dalits” festejaron hoy el nacimiento de su líder, Bhimrao Ambedkar, pero esta vez con el ojo puesto en las elecciones que comienzan este jueves.
Como su voto -el 16 por ciento del censo- es determinante en muchas circunscripciones, los diferentes partidos han intentado granjearse su simpatía para obtener una mayoría sólida en unos comicios que se presentan inciertos.
Prueba de ello es que los principales dirigentes del gobernante Partido del Congreso y del hinduista BJP participaron hoy en homenajes a Ambedkar y lanzaron guiños electorales a los “dalits”, pese a que históricamente han estado poco comprometidos con su causa.
Los analistas creen que los intocables se inclinarán por partidos más afines a su casta, como el Bahujan Samaj Party (BSP) de la intocable Mayawati, parte de un novedoso “Tercer Frente” electoral decidido a acabar con el bipartidismo en la India.
Con ella como primera ministra regional, el BSP gobierna en el estado más poblado del país, el norteño Uttar, donde los intocables han preparado una multitudinaria fiesta de tres días en la ciudad de Agra para celebrar el aniversario de Ambedkar.
Mayawati, orgullo de su gente al tiempo que megalómana y excesiva -ha llenado la región de estatuas en su honor-, se ha postulado para ser la primera “dalit” que llega a la jefatura del Gobierno central si los dos principales partidos nacionales no logran despuntar.
Muchos en la India la consideran de hecho la “tapada” de estos comicios y, aunque sería toda una sorpresa que alcanzara una mayoría suficiente para gobernar, “tendrá un papel de primera línea en las negociaciones postelectorales”, vaticinó Verma.
“Esta fiesta nos pilla trabajando sobre el terreno. Nuestra lucha ha durado 3.000 años y hoy estamos en una buena posición para lograr unos 60 diputados (de 543). Hay una oportunidad de llegar al poder”, comentó a Efe un portavoz del BSP.
En un mitin de cierre de campaña para la primera fase de los comicios, que el jueves se celebran en Uttar y otras 16 regiones, Mayawati calificó a las dos grandes formaciones nacionales de “partidos de los capitalistas y millonarios”, cuyos Gobiernos, dijo, han hecho más pobres a los pobres de la India, según la agencia PTI.
Mayawati ha culminado un trabajo de décadas para aprovechar la democracia y dar voz a esta comunidad tan numerosa como postergada, que tuvo en Ambedkar, el padre de la Constitución india de 1950, a su primer gran defensor.
Aunque nació en el seno de una familia intocable, Ambedkar (1891-1956) se graduó en Derecho y se convirtió en un activista social y político que denunció el sistema de castas y promovió y logró su abolición.
“Ambedkar es el artífice de la liberación 'dalit'. Es un actor fundamental en la Historia, un hombre que dio su vida por la causa. Los 'dalits' aún lo respetan pese al tiempo transcurrido”, dijo Verma.
Pero la ilegalización de las castas y la implantación de un sistema de cuotas en la universidad y la administración para los “dalits” no ha traído el fin del sistema, que resiste en el campo y sirve como instrumento para la movilización del voto.
En áreas rurales, los “dalits” viven en zonas apartadas y tienen aún prohibido el acceso a templos o fuentes de agua comunes, un ejemplo de la amplia discriminación contra la que Ambedkar luchó con denuedo, hasta el punto de dejar el hinduismo y hacerse budista.
Hoy su lucha fue de nuevo recordada: “Nos reunimos para poner guirnaldas o rezar ante las estatuas de Ambedkar. En nuestro acto éramos 300 personas, pero ha salido gente por toda la India”, dijo desde Chennai (sur) el portavoz Ari Vamudhan, de la formación Panteras Dalits (VCK).
Castas
May 24, 2009
El sistema de castas en la India describe la estratificación social y las restricciones sociales presentes en el subcontinente indio, donde las clases sociales vienen definidas por miles de grupos hereditarios endógamos, a menudo llamados “ jatis ” o “castas”. Dentro de un “ jati ” existen grupos hereditarios denominados “ gotras ”, el linaje o clan de un individuo.
Aunque el sistema de castas ha sido asociado generalmente con el hinduismo , el sistema de castas también está presente en otras religiones del subcontinente, como el Islam o el cristianismo. La Constitución India ha ilegalizado la discriminación por razón de casta, en línea con los principios de secularismo, socialismo o democracia en los que fue fundada la nación. Las barreras de casta están muy debilitadas en las grandes ciudades, aunque persisten en las áreas rurales del país. Aun así, el sistema continúa sobreviviendo de forma cambiante en la India moderna, fortalecido por una combinación de percepciones sociales y políticas sectarias.
Historia . No hay una teoría universalmente aceptada sobre el origen del sistema indio de castas. Las clases indias son similares a las “ pistras ” del antiguo Irán, donde los sacerdotes son Athravans, los guerreros son Rathaestha, los mercaderes son Vastriya y los artesanos son Huiti.
Un estudio del año 2002-2003 elaborado por T. Kivisild concluyó que las poblaciones tribales y casta indias derivan “grandemente” de la misma herencia genética de los asiáticos del sur y el oeste que vivían en el Pleistoceno, y que el flujo genético procedente de otras regiones era muy limitado desde el Holoceno. Varios estudios aseguran que los distintos grupos de casta tienen una similar herencia genética. Sin embargo, un estudio genético del año 2001 llevado a cabo por el profesor Michael Bamshad, de la Universidad de Utah, halló que la afinidad de los indios a los europeos es proporcional a la posición de casta: las castas altas son más similares a los europeos. Los investigadores creen que los indo-arios entraron en la India desde el noroeste y pudieron haber establecido un sistema de castas en el que ellos mismos se situaron en los lugares preferentes. Aun así, las muestras indias para este estudio fueron tomadas en una sola área, por lo que todavía hay que investigar si los resultados son generalizables.
Varna y Jati. De acuerdo con las más antiguas escrituras hindúes, hay cuatro “ varnas ”: los brahmanes (profesores, estudiosos y sacerdotes), los “ shatrias ” (reyes y guerreros), los vaishas (agricultores y mercaderes) y los sudras (proveedores de servicios y artesanos). Este sistema teórico postulaba las categorías del varna como ideales y explicaba apenas la realidad de miles de “ jatis ” endógamos, que era lo que de verdad predominaba en el país. Extranjeros, tribales o pueblos nómadas que no suscribían las normas de la sociedad india eran descritos como “mlechhas” y tratados como contagiosos e intocables. Ellos formaban, junto a un grupo conocido como “ parjanya ”, el origen de los actuales “ dalits ”, aunque en aquella época el sistema de varnas no era todavía hereditario.
Algunos críticos del hinduismo afirman que el sistema de castas tiene sus raíces en las varnas mencionadas en las antiguas escrituras. Sin embargo, muchos grupos, como ISKCON, consideran que el moderno sistema indio de castas es una entidad distinta de las varnas. Muchos estudiosos europeos de la era colonial miraban el “Manusmriti” como el libro de la ley hindú, y concluyeron que el sistema de castas era parte del hinduismo; esa visión cuenta con la oposición de algunos expertos hindúes, para quienes la casta es más una práctica social anacrónica que una cuestión religiosa.
Casta y estatus social . Tradicionalmente, aunque el poder estaba en manos de los “ shatrias ”, los historiadores han retratado a los brahmanes como los poseedores del mayor prestigio. Fa Hien, un peregrino budista procedente de China, visitó la India alrededor del año 400 dC “Sólo encontró degradante la posición de los ' chandals '; descastados por razón de su trabajo, encargados de la disposición de los muertos. Pero ninguna otra sección de la población sufría una notable desventaja, ninguna otra distinción de casta atrajo comentarios de este peregrino, y ningún opresivo sistema se ganó su censura”. Y las palabras de otro peregrino chino, Hsuan Tsang (600 dC) indican que el rey de la región del Sind era un sudra.
Las castas no constituían una descripción rígida de la ocupación o del estatus social de un grupo. Como la sociedad británica estaba dividida en clases, los británicos intentaron igualar el sistema indio de castas a su propio sistema social. Y vieron la casta como un indicador de ocupación, estatus social y habilidad intelectual. Intencionadamente o no, el sistema de castas se volvió más rígido durante el Raj Británico, cuando los invasores comenzaron a enumerar castas durante los censos y codificaron el sistema bajo su dominio.
Los “ dalits ”, o la gente externa al sistema de varnas, tenían el más bajo estatus social. Antes denominados “intocables”, trabajaban en las labores vistas como poco saludables, desagradables o contaminantes. En el pasado, los “ dalit” sufrieron segregación social y restricciones, además de una extrema pobreza. No se les permitía rezar en los templos con el resto, ni tomar agua de las mismas fuentes. Las personas de castas más altas no se relacionaban con ellos. Si de algún modo un miembro de una casta más alta tomaba contacto físico o social con un intocable, debía ser purgado de la impureza recién adquirida. La discriminación social también se desarrolló entre los dalits. Las castas más altas entre ellos ( dhobis, nais …) no se relacionaban con las bajas (bhangis , por ejemplo), calificados como “descastados incluso entre los descastados”.
Los sociólogos también han comentado las ventajas históricas que ofrece una estructura social rígida como el sistema de castas, pero también su pérdida de utilidad en un mundo moderno. Históricamente, el sistema ofrecía varias ventajas a la población del subcontinente, por anacrónico que resulte hoy. Originalmente, era un instrumento de orden en una sociedad donde regía el consentimiento más que la obligación, y donde los derechos rituales y las obligaciones económicas de los miembros estaban estrictamente regulados con respecto al resto de las castas. Uno nacía en el seno de una casta y retenía ese estatus de por vida. El mérito era hereditario y existía igualdad sólo en el seno de la casta, pero no respecto a las otras.
Un sistema bien definido de interdependencia mutua mediante una división del trabajo creaba seguridad en una comunidad. Y en adición, la división del trabajo sobre la base de la etnia permitía a los inmigrantes y extranjeros a integrarse rápidamente en sus propios nichos de casta. El sistema tenía un rol influyente en la determinación de la actividad económica. Funcionaba como los gremios europeos medievales, asegurando la división del trabajo, dando formación a los aprendices y en algunos casos, fomentando la especialización de los industriales: en algunas regiones, producir cada variedad de tejido era la especialidad de una subcasta. Además, los filósofos añaden que la mayoría de la gente se sentía cómoda en grupos estratificados y endógamos. La membresía de una casta particular, con su narrativa, historia y genealogía asociadas, daba a sus miembros un sentido de grupo y un orgullo cultural, como ocurrió con los “ marathas ”, los “ rajputas ” o los “ iyers ”.
Movilidad de castas. Algunos estudiosos creen que el ranking de casta era fluido y podía llegar a diferir de un lugar a otro antes de la llegada de los británicos. Algunos sociólogos mantienen que los grupos de castibajos intentaban elevar el estatus de su casta intentando emular las prácticas de las castas más altas.
La flexibilidad en las leyes de casta permitió a clérigos de casta muy baja, como Valmiki, componer el Ramayana , que se convirtió en un trabajo central de las escrituras hindúes. De acuerdo con algunos psicólogos, sin embargo, la movilidad en amplias líneas de casta era más bien “mínima”, aunque los jatis podían cambiar su estatus social durante las generaciones por relocación o adopción de nuevos rituales.
Para MN Srinivas, el movimiento siempre fue posible, sobre todo en las regiones medias de la jerarquía. Siempre fue posible para los grupos nacidos en castas más bajas “levantarse hacia una posición más alta adoptando el vegetarianismo, por ejemplo, y otras costumbres de las castas altas. Aunque teóricamente prohibido, el proceso era común. El concepto de sanskritización , o la adopción de las normas de las castas altas por las bajas, demuestra la complejidad y la fluidez reales de las relaciones de casta.
Las distinciones, sobre todo entre los brahmanes y las demás castas, eran en teoría muy visibles, pero en la práctica parece ser que las restricciones sociales no eran tan rígidas. Hay brahmanes que llegaron a basar su actividad en la tierra; muchos grupos que se dicen shatrias no adquirieron su estatus hasta tiempos recientes. El hecho de que muchas dinastías tuvieran orígenes oscuros sugiere una cierta movilidad social. Y ciertas castas, según fuentes brahmánicas, nacieron de matrimonios entre diferentes jatis. Es importante mencionar que la jerarquía de castas no tuvo nunca una distribución uniforme en el subcontinente.
Movimientos de reforma. Desde tiempos de Buda y Mahavira (este último fundador del jainismo), distintos líderes desafiaron el sistema de castas. El tantrismo, el yoga upanishad, el sistema Natha forman parte de la plétora de movimientos opuestos o críticos con las varnas. Muchos santos devotos rechazaron las discriminaciones de casta. Y durante el Raj británico, este sentimiento ganó impulso, y muchos movimientos de reforma, como el Brahmo y el Arya Samaj abjuraron de las discriminaciones. Reformistas sociales defendieron la inclusión de los intocables en la sociedad, entre ellos el “ Mahatma” Gandhi , quien los denominó harijans (“hijos de Dios”), aunque el término fue rechazado por los principales líderes intocables, que lo consideraron paternalista. Se ha asentado mejor la palabra “dalit” (oprimidos). La contribución de Gandhi a la emancipación de los intocables todavía es objeto de discusión, especialmente tras los comentarios de su contemporáneo BR Ambedkar , un importante intocable que estimaba las actividades de Gandhi como perjudiciales para la elevación de su gente.
La discriminación de los intocables fue formalmente abolida por la Constitución de la India –en la que Ambedkar tuvo un papel fundamental- en 1950, y ha registrado un declive desde entonces, aunque no se ha logrado su erradicación. El ex presidente KR Narayanan y el jefe de la Justicia india , KG Balakrishnan, provienen de castas consideradas intocables.
El dominio británico. La fluidez del sistema de castas quedó alterada con la llegada al subcontinente de los invasores británicos. Anteriormente, las clasificaciones de castas diferían de un lugar a otro. Las castas no constituían una descripción rígida de la ocupación o estatus social de un grupo. Pero la sociedad británica estaba dividida en clases, y los británicos intentaron elaborar una clasificación normativa como elemento de organización social. Vieron la casta como un indicador de ocupación, estado social y habilidad intelectual.
Durante los primeros años de dominio de la Compañía británica de las Indias Orientales, se fomentaron los privilegios y costumbres de castas, si bien las leyes británicas pusieron coto a la discriminación contra las castas bajas. Sin embargo, la identidad de casta quedó reforzada por las políticas del “dividir y gobernar” y la taxonomía de la población en rígidas categorías en los censos, realizados cada diez años. Hasta 1910, el subcontinente fue testigo al menos de trece rebeliones de castibajos.
El estatus moderno de la casta. El sistema de castas sigue siendo muy rígido en algunas áreas rurales y pequeñas ciudades. La casta también sigue teniendo un peso importante en la política india. El Gobierno de la India ha registrado oficialmente castas y subcastas, con el propósito de determinar quiénes tienen derecho a las famosas “cuotas” o reservas, es decir, las medidas de discriminación positiva en la educación y los trabajos públicos. Las listas del Gobierno incluyen Castas Registradas (SC), Tribus Registradas (ST) y Otras Castas Atrasadas (OBC).
Las Castas Registradas (SC) son generalmente castas de antiguos intocables (“ dalits ”). Actualmente, los “ dalits ” suponen un 16 por ciento de la población total de la India (es decir, unos 160 millones de personas. Sólo en el territorio de Delhi hay 49 castas listadas como SC.
Las Tribus Registradas (ST). Las tribus registradas son grupos tribales. Actualmente componen un 7 por ciento de la población total de la India, es decir, unos 70 millones de personas.
Otras Castas Atrasadas (OBC). La Comisión Mandal cubrió más de 3.000 castas bajo la etiqueta OBC y estimó que formaban el 52 por ciento de la población de la India. Sin embargo, el Sondeo Nacional pone el porcentaje en un 32 por ciento. Hay un debate no resuelto sobre el número exacto de OBC en la India.
Las reservas por razón de casta han generado violentas reacciones por parte de las castas no elegibles, es decir, las tradicionalmente privilegiadas. Muchos expertos indios conciben el tratamiento negativo de las castas adelantadas como socialmente divisivo y sencillamente injusto.
El sistema de castas fuera del hinduismo. En algunas partes de la India, los cristianos están estratificados por secta, lugar y las castas de sus predecesores, sobre todo en lo concerniente a la iglesia católica. En el presente, más del 70 por ciento de los cristianos indios son “ dalits ”, pero los cristianos de castas adelantadas controlan el 90 por ciento de los trabajos eclesiásticos administrativos. De los 156 obispos católicos, sólo 6 proceden de castas bajas. Muchos católicos dalits se han quejado de la discriminación por casta en el seno de la iglesia católica. En la región de Goa, los anuncios clasificados de matrimonios siguen mencionando la casta en el caso de los cristianos.
También en el seno del Islam en el sur de Asia se han desarrollado unidades de estratificación social, denominadas “castas” por muchos. Al parecer, las castas entre los musulmanes se desarrollaron como resultado de un estrecho contacto con la cultura hindú y los conversos procedentes del hinduismo. El informe del Comité Sachar, publicado en 2006, documenta la estratificación continua de la sociedad musulmana. Los musulmanes tienen secciones de lavanderos, sastres, herreros y otras castas atrasadas. En la India moderna se han producido brutales choques entre musulmanes pertenecientes a distintas castas.
Entre los musulmanes, los Ashraf tienen un estatus superior, derivado de sus antepasados árabes, mientras que los Ajlaf tienen supuestamente su origen en conversos del hinduismo y, por lo tanto, un origen inferior. Además, entre los musulmanes está la casta Arzal , considerados por Ambedkar como los equivalentes a los intocables hindúes. Aunque muchos estudiosos pensaban que la estratificación entre los musulmanes no era tan aguda, Ambedkar argumentó que los “demonios sociales” de la sociedad musulmana eran “peores que los presentes en la sociedad hindú”.
El sistema de castas tampoco es ajeno a los budistas. Los Rodi de Sri Lanka siempre han sido despreciados e incluso considerados intocables por los budistas ceilaneses debido a la ausencia de “ ahimsa ” (no violencia), de la que depende fuertemente el budismo. Cuando el viajero Ywan Chwang viajó por el sur de la India al final del período Chalukya, aseguró de que el sistema de castas había existido entre los budistas y los jainíes. Hay pruebas de castas en el jainismo de Bihar: en el pueblo de Bundela, hay varios jaats ( grupos) entre los jainíes. Una persona de un grupo no puede mezclarse ni comer en compañía con los de otro.
Respecto a los sijs, sus gurús criticaron la jerarquía del sistema de castas. Donde algunas castas eran percibidas como mejores o más altas, predicaron que todos los grupos sociales eran valiosos, y defendieron que el mérito y el trabajo duro eran aspectos esenciales de la vida. El sistema de cuotas también promovido por ellos ha sido objeto de críticas precisamente porque desprecia el mérito como medida principal para ganar un puesto.
Violencia de casta. La India independiente ha sufrido una cantidad considerable de violencia y crímenes de odio motivado por la casta. El Ranvir Sena, un grupo paramilitar supremacista de Bihar (norte) ha cometido actos de violencia contra los dalits y otros grupos de las castas registradas. Otro ejemplo es el caso de Phoolan Devi, que pertenecía a la casta mallah, fue violada cuando era joven por un grupo de thakurs … Luego se convirtió en bandida y cometió robos violentos contra los miembros de castas altas. En el año 1981, su banda asesinó a 22 thakurs, la mayoría de ellos sin relación con su secuestro o violación. Phoolan Devi siguió adelante y llegó a ser diputada. Los dalits continúan siendo de todos modos las principales víctimas de la violencia en muchas partes de la India.
Política de casta. El “Mahatma” Gandhi, Bhimrao Ambedkar y Jawaharlal Nehru tenían distintas concepciones de la casta, especialmente en lo referido a la política constitucional y la situación de los intocables. Hasta mediados de los años 70, la política de la India independiente estaba dominada sobre todo por cuestiones económicas y controversias de corrupción. Pero en los 80, las castas emergieron como un asunto fundamental en la política india. La Comisión Mandal fue establecida en 1979 para identificar a los “atrasados sociales o educativos”, y para estudiar las cuotas o reservas como forma de acabar con la discriminación de casta. En 1980, el informe apoyó la acción afirmativa bajo la ley India, por la que se daba acceso exclusivo a los castibajos para una porción definida de trabajos del gobierno y puestos de estudio en las universidades.
El Gobierno encabezado por VP Singh trató de desarrollar las recomendaciones de la Comisión en 1989, lo que dio lugar a protestas masivas. Muchos entendían que los políticos intentaban desarrollar las reservas para asegurarse el voto de las castas bajas, es decir, con un propósito de pura pragmática electoral. Muchos partidos políticos recurren abiertamente a los bancos de voto basados en razón de casta. Formaciones como el Bahujan Samaj Party (BSP), el Samajwadi Party y el Janata Dal se dicen representantes de las castas atrasadas, y buscan asegurarse el apoyo de las OBC, los dalits o los musulmanes para ganar las elecciones.
Críticas. El sistema de castas ha sido objeto de muchas críticas, tanto dentro como fuera de la India. Desde el punto de vista histórico, Buda y Mahavira, fundadores respectivos del budismo y el jainismo, estaban en contra de la estructura de casta. Muchos santos del período devocional, como Nanak, Kabir, Caitanya, Dnyaneshwar, Eknath, Ramanuja o Tukaram rechazaron las discriminaciones y aceptaron discípulos de todas las castas. Muchos reformistas, como el Swami Vivekananda y el Sathya Sai Baba creían que en el hinduismo no había sitio para el sistema de castas.
Algunos movimientos del hinduismo han aceptado a castas bajas en su seno, comenzando por los movimientos devocionales del período medieval. Las primeras políticas dalits llevaron de la mano movimientos reformistas hindúes que venían a ser una respuesta a los misioneros cristianos en sus intentos por convertir a los intocables al cristianismo. Intocables atraídos por la perspectiva de escapar del sistema de castas.
En el siglo XIX, el Brahmo Samaj de Ram Mohan Roy llevó a cabo una campaña activa para acabar con el castismo. El Arya Samaj, fundado por Swami Dayanand, también renunció a la discriminación contra los intocables. Una opinión compartida por Swami Vivekanda, quien fundó la misión Ramakrishna y también contribuyó a la emancipación de los castibajos.
El primer templo restringido a castas altas que abrió sus puertas a los dalits fue el de Laxminarayan, en la ciudad de Wardha, en el año 1928. En 1936, el sultán de Travancore, hoy la región de Kerala, decretó que los “intocables no deberían tener prohibido el consuelo y solaz de la fe hindú”. Incluso hoy, el templo Sri Padmanabhaswamy, el primero que abrió sus puertas a los intocables en Kerala, sigue siendo reverenciado. Pero todavía quedan templos en la India donde los intocables tienen prohibido el acceso.
Otra perspectiva de crítica del sistema de castas es la línea intelectual que argumenta que los intocables y castibajos eran la población originaria de la India, y fueron sojuzgados por los “invasores brahmanes”. Pero sin duda el pensador más importante para las castas bajas fue BR Ambedkar, pionero de las conversiones al budismo. El primer ministro Jawaharlal Nehru también difundió información sobre la necesidad de erradicar el sistema.
Críticas contemporáneas. Entre los dalits, continúa habiendo líderes políticos e intelectuales como Kancha Ilaiah o Udit Raj, que son considerados anti-hindúes por sus críticos y mantienen una retórica básicamente dirigida contra los brahmanes. Del otro lado, hay hindúes que intentan desligar de su religión el sistema de castas, y ofrecen como prueba la presencia de las castas en el cristianismo o el Islam del subcontinente.
Hay activistas para quienes el sistema de castas es una forma de discriminación racial. En marzo de 2001, los participantes en la Conferencia de Naciones Unidas contra el Racismo en Durban (Sudáfrica) condenaron la discriminación por casta e intentaron aprobar una resolución declarando que la casta como base para la segregación y la opresión de la gente según ocupación y filiación era una forma de apartheid. Finalmente, no hubo resolución formal, sin embargo.
El tratamiento que los dalits reciben en la India es calificado por algunos autores como el “apartheid” escondido de la India. Críticos de esas acusaciones inciden en las mejoras sustanciales experimentadas por los dalits y la cobertura legal que proporciona la Constitución de la India (escrita sobre todo por el dalit Ambedkar). Otras pruebas son la llegada de un dalit a la presidencia (KR Narayanan en 1997) y la pérdida de influencia de las castas en los medios urbanos.
Esa visión benevolente es desmentida por otros intelectuales, que mantienen que el sistema de castas continúa bien enraizado en la cultura hindú y sigue estando presente en todo el sur de Asia, sobre todo en la India rural. En lo que se conoce como “apartheid oculto”, pueblos enteros de muchas regiones indias continúan estando segregados por completo en razón de casta. Con unos 160 millones de personas, los dalits se enfrentan a un aislamiento social casi completo, humillaciones y discriminaciones basadas exclusivamente en su nacimiento (Haviland). Tocar la sombra de un dalit puede contaminar a un miembro de las castas altas. Los dalits no pueden cruzar la línea que divide su parte del pueblo, ni beber de los pozos públicos, ni visitar los mismos templos que las castas altas. Los niños dalits deben sentarse en los últimos pupitres de la clase.
Las acusaciones de apartheid son negadas por los sociólogos académicos como un epíteto político, porque el apartheid implica una discriminación apoyada por el estado, algo que no existe en la India. La Constitución india pone un énfasis especial en ilegalizar la discriminación por casta, y sobre todo aboga por terminar con la condición de los intocables. Además, el código penal indio castiga severamente a quienes cometen discriminaciones sobre la base de casta. Los prejuicios contra los dalits y la discriminación es un malestar social que existe sobre todo en áreas rurales, donde pequeñas sociedades pueden trazar los linajes de los individuos y establecer discriminaciones. Así que el castismo no es exactamente un “apartheid”. De hecho, los intocables, los indios tribales y las castas bajas se benefician de programas de acción afirmativa y tienen un poder político creciente.
La alegación de que la casta equivale a la raza ya fue rechazada por BR Ambedkar: “El brahmán del Punjab es racialmente del mismo vivero que el chamar ( dalit ) del Punjab. El sistema de castas no marca una división racial. El sistema de casta es una división social de gentes con una misma raza”. También el sociólogo Andre Béteille rechaza el tratamiento de la casta como un sistema “racista”: “políticamente malicioso” y “científicamente disparatado”, porque no hay diferencias raciales entre unos y otros. “No podemos ver –escribe- cada grupo social como una raza simplemente porque queramos protegerlo contra el prejuicio y la discriminación”.
El Gobierno indio va más allá y también rechaza cualquier equivalencia entre la discriminación por casta y la discriminación racial, con el argumento de que los asuntos de casta son esencialmente intrarraciales e intraculturales. Y además, los sociólogos han descrito cómo la visión del sistema de castas como uno estático y estratificado ha dejado paso a otra visión con una estratificación más procesal. Y hay observadores para quienes el sistema de castas encubre un sistema de explotación por los prósperos de los deprimidos. En muchos lugares de la India, la tierra es propiedad de terratenientes de las castas dominantes, que explotan a los jornaleros sin tierra y los artesanos pobres, mientras los degradan con énfasis ritual para demostrar su estatus inferior. La casta determina el puesto de un individuo en la sociedad, el trabajo que puede desempeñar, con quién podrá casarse, con quién podrá hablar. Los hindúes creen que el karma de vidas anteriores determinará la casta en la que un individuo (re)nacerá.
Pulsa aquí para volver a la página principal.
Los suicidios en la India no entienden de castas
December 14, 2008
Nueva Delhi, 27 oct 2006.- Agricultores arruinados, soldados bajo presión, ancianos cansados de vivir o escolares marcados por la competitividad son algunas de las caras del suicidio en India , un problema creciente que nadie sabe muy bien cómo afrontar.
Los 1.021 agricultores que se han suicidado en el centro de la India desde julio de 2005 son botón de muestra de un fenómeno que ha convertido también la región de Tamil Nadu , en el sur, en el lugar del planeta con mayor índice de suicidio adolescente.
Los diarios indios no tienen normalmente recato en tratar este asunto, tabú en otras culturas, y suelen informar de los suicidios de adolescentes en las páginas de sucesos dando toda clase de detalles.
En Tamil Nadu , por ejemplo, la tasa de suicidios entre los jóvenes es de 103 por cada 100.000 habitantes, nueve veces más que la media mundial, y más del 50 por ciento de las muertes de mujeres jóvenes se deben a esta causa.
Allí y en el estado vecino de Kerala se producen la mitad de las 100.000 muertes auto inducidas anuales registradas en la India, que han aumentado un 60 por ciento en apenas una década.
Kerala, según las estadísticas, es el estado más culto y alfabetizado de toda la India.
Según dijo a Efe el sociólogo Nandu Ram, “en Tamil Nadu y otras regiones del sur hay un culto al líder que conduce a la gente a matarse, como ocurrió tras la muerte de MG Ramachandran “, un actor y primer ministro de la región que murió en 1984 y arrastró a más de 100 personas al suicidio.
Mientras, los estudiantes son proclives a crisis de autoestima debido a problemas familiares, la violencia doméstica, amores fracasados o enfermedades mentales, también les afecta el sistema educativo indio , que apuesta fuertemente por la competitividad de cara a la inserción laboral.
“Muchos chicos no son capaces de afrontar las exigencias de sus padres o del colegio y eso les genera complejos y les hace pensar que no existe otra salida”, aseguró el sociólogo.
En el caso de los agricultores, el suicidio se ha convertido en una respuesta a un campo sin futuro, sobre todo en Vidarbha , donde las deudas generadas por la caída de los precios del algodón y la sequía son las causas más citadas por los analistas locales.
La mayoría de los campesinos son analfabetos en la India , de ahí que para muchos sea más complicado lograr préstamos bancarios que acudir a usureros ilegales , aunque ello suponga el pago de unos intereses que pueden alcanzar el 60 por ciento y son cobrados a veces con métodos coercitivos.
El Gobierno indio aprobó una serie de medidas para mejorar la situación los campesinos, pero las tasas de suicidios han aumentado porque las ayudas, de acuerdo con la versión de los sindicatos, no llegan.
Según el portavoz de la organización agrícola Vidarbha Jan Andolan Samiti (VJAS) , Kishor Tivari, los suicidios tienen una traza común: ocurren entre pequeños campesinos endeudados que se enfrentan a alguna enfermedad familiar, una hija en edad casadera o un hijo desempleado, además de una caída de los precios o la producción.
Ahora, el VJAS contempla la organización de “ gandhigiris “, una suerte de huelgas que siguen los principios “ gandhianos ” de la verdad, la tolerancia, la no violencia y la unidad, con el fin de alcanzar un “ precio justo “, de unos 45 euros por quintal de algodón.
Por su parte, el Ejército indio, menos dado a “ gandhigiris ” que los campesinos, ha anunciado la contratación de psicólogos contra la plaga de suicidios entre sus filas, estimados en unas 500 desde 2002 y concentrados sobre todo en la región en disputa de Cachemira .
De todos modos, la controversia en torno al suicidio es la misma: determinar cuál es el valor de la vida en un país que tiene 1.100 millones de habitantes y ha comenzado apenas a desarrollarse.
Y es que en la India, algo tan individual como el suicidio se ha convertido en un problema de masas y no entiende de castas.
Sri Sri Ravi Shankar
September 15, 2008
Su mirada preside las calles de las ciudades indias, en pósters colocados por una cohorte de fieles seguidores dispuestos a cumplir al pie de la letra cualquiera de sus órdenes. Dirige la fundación “ Art of Living “: “una organización que ayuda a la gente a vivir mejor ya acabar con el estrés, a terminar con la violencia y traer de vuelta los valores humanos”, la define. Los dignatarios y los dirigentes religiosos mantienen para él las puertas abiertas y él, Sri Sri Ravi Shankar , es posiblemente el líder religioso más reverenciado de la India décadas después de “inventar” el ejercicio de yoga “ Sadan Sankirua “. O eso vende su curtido gabinete de prensa.
¿Qué hace diferente al Sadan Sankirua?
Es una técnica de yoga que vino a mí como un poema, como un regalo. Es una técnica respiratoria que ayuda a eliminar los sentimientos negativos y ayuda a la gente a rehabilitarse. De hecho, fue la técnica que utizamos tras los atentados de los trenes… Me refiero a los de 2004 en Madrid, claro. Tenemos un centro en Madrid y otro en Las Palmas, además de varios en Latinoamérica, en los que nuestros profesores desarrollan el programa de la organización.
Parece que la gente en Occidente está cada vez más dispuesta a incorporar conocimientos como el yoga. ¿Cuáles son a su entender las razones?
Porque el yoga es un compendio de saberes prácticos, que dan resultados inmediatos y mejoran la vida . Los occidentales son inteligentes, y están dispuestos a adoptar todo aquello que mejore sus vidas.
¿Y cómo podría mejorar la vida de los occidentales?
La gente de aquellos países está dándose cuenta de los peligros de una dieta poco saludable y la preponderancia de los alimentos fritos. Hay cada vez una mayor concienciación sobre la salud física y psíquica. La gente ha descubierto que no es bueno tomar tanta cafeína, fritangas y productos procesados, y está incorporando al menú comidas naturales y orgánicas. No es casualidad que haya cada vez más vegetarianos.
¿De ahí que vuelvan sus ojos a la India…?
Claro. Hay algo de lo que todos queremos ser parte: la experiencia y el conocimiento de lo más elevado. Y el yoga o la meditación son saberes prácticos que les dan resultados inmediatos, una característica muy apreciada por las personas en occidente .
No como en India .
No. En occidente , la gente quiere que las cosas ocurran rápido.
Aquí en la India hay muchas personas que le admiran, pero hay también quienes critican el cobro de tarifas excesivas por enseñar el “Sadan Sankirua”.
Sí, hay quien lo dice. Pero mantenemos programas de cooperación en los pueblos pobres, donde la gente recibe gratis nuestra enseñanza. Y cuando lo enseñamos gratis a la gente sin recursos, el saber adquiere más valor.
Otro asunto que llama la atención respecto a su figura es el culto a la personalidad. La gente viene y le contempla, se sienta junto a usted y pide bendiciones. ¿Cómo le afecta todo esto?
Es que tengo un doble papel. Por una parte, desarrollo la espiritualidad religiosa hindú . Y, por otra parte, llevo esa espiritualidad a todos los seres humanos. Es una cuestión de valores religiosos con dos vertientes. Y el culto a la personalidad es un hecho cultural en la India : no hay nada malo en que la gente venga y se siente en el suelo para verme.
Siempre me siento cómodo. Es algo muy habitual en la India , y no hay razón para sentirse incómodo con ello. Mi interacción con mis seguidores se basa en un hecho cultural que no tiene nada que ver con el culto a la personalidad. En la India tocamos los pies a las personas de más edad. Todo el mundo lo hace, incluidos los niños con sus madres. Es nuestro modo de mostrar respeto. Aquí para saludar nos inclinamos hasta el suelo.
Usted ha emprendido iniciativas para acercar a los intocables (descastados) y los brahmanes. ¿Con esto reconoce que existe un problema de castas?
Todo el mundo acudió al encuentro, tanto los intocables como las castas hindúes . Claro que hay un problema: los dalits disfrutan de ciertos privilegios oficiales. Las castas hindúes están listas para terminar con ese sistema, pero no los dalits , que se aferran a esos ascensos por decreto oa sus cuotas de reserva de empleo. Los políticos, en lugar de eliminar el sistema de castas , lo han hecho más fuerte con estas medidas. Así que de lo que se trata es de juntar a las dos partes. Nosotros hemos sido los primeros en lograr esa aproximación. Nuestros actos han sido históricos.
Usted comparó las religiones con la cáscara de un plátano. ¿Qué quiso decir?
Quise decir que las religiones son algo necesario. Pero para comprender su esencia, que es la espiritualidad, hay que deshacerse de la cáscara.
¿Qué deberían hacer las religiones para unir a la gente?
Deberían volverse menos fanáticas y temerosas de las demás. Sí: menos fanáticas y menos temerosas. Debería existir una interacción entre todos. Acabar con este mensaje de que la religión propia es el único camino hacia el cielo, o de que todos aquellos con una opinión distinta irán al infierno. Hay que eliminar estos conceptos.
Y esto que dice de las religiones, ¿es aplicable a los conflictos, las culturas, los pueblos?
Sirve para todo.
¿El yoga puede ayudar?
Claro. Mucha gente ya se ha dado cuenta.



























nowych komentarzy